Mgła
2002/11/18, Mondaypublikacja Science Fiction 20 (11/2002)
(fragment)
Kolejny dzień. Znów ta mgła. Niepokoi mnie. Po prawdzie nigdy nie lubiłem mgły. Zacierają się kontury, dźwięki rozchodzą się inaczej - czasem nie słychać tych bliskich, czasem znów odległe wydają się dochodzić zza najbliższego drzewa.
Adrian zdał sobie sprawę, że od pewnego czasu widzi coś dziwnego. Przez szczelinę pod drzwiami wejściowymi przepływała mgła. Zupełnie, jakby ktoś ją od zewnątrz wdmuchiwał. Zsunął się z łóżka odkładając zeszyt i zajrzał do dużej izby. Na środku, obok stołu sunąca przy podłodze mgła unosiła się formując kłąb sięgający niemal powały. Nie rozpływała się w powietrzu pozostając w ciągłym, powolnym ruchu. Chłopak uprzedził strach, który zaczynał kiełkować w jego umyśle. Zdjął kurtkę i machając nią rozpędził po całym pomieszczeniu nietrwałą chmurę. (more…)