Wielki Błękit
2003/06/22, Sundaypublikacja Science Fiction 27 (06/2003)
(fragment)
W sklepie nie było gazety. Mariola kupiła tylko wczorajszy chleb. Gdy wyszła ze sklepu sprzedawczyni zamknęła drzwi na klucz, powiesiła karteczkę „Nieczynne do odwołania” i powiedziała, że jakby czegoś było potrzeba to będzie w kościele. Pół wsi już tam było.
Mariusz stał na tarasie i przez lornetkę obserwował dolinę. Nie zwrócił uwagi na odgłosy przygotowywanego śniadania.
– Coś tam widzisz? – zapytała w końcu przynosząc mu szklankę mleka i kanapki.
– Obok strumienia przewróciły się dwa świerki. Słyszeliśmy to w nocy. (more…)