Vans Rudiger
2004/02/10, Tuesdaypublikacja Science Fiction 35 (2/2004)
(fragment)
Wyczepił lunetę z uchwytu karabinka. Nawet nie widział, że potrafi to zrobić. Ręce same sprawnie wykonały zadanie i prawdopodobnie, gdyby skupił się na tej czynności – nie powiodłaby się. Usiadł pod nadbudówką i przyłożył lunetę do oka. Widział tłum ludzi pozostawiający dosyć szerokie przejście od ulicy do budynku. Co kilka chwil podjeżdżała limuzyna i wysiadała z niej osoba lub para witana błyskami fleszy. Jakaś premiera filmowa, może wielkie przyjęcie charytatywne?
Kogo miał zabić? (more…)