Do napisania tego krótniego textu zainspirował mnie artykuł na blogu Shamana, traktujący o podziale na stary i nowy fandom.
W życiu fandomu zacząłem uczestniczyć nieco ponad dwa lata temu, kiedy to wybrałem się na Polcon 2005 do Błażejewka pod Poznaniem. Od paru lat już pisałem SF, ale trzymałem się z boku całego towarzystwa. Dopiero na Polconie zauważyłem nagle, że wszyscy wokoło łapią moje dowcipy, że można z nimi rozmawiać godzinami bez uczucia senności, a w szczególności dowiedzieć się od nich czegoś nowego. Słowem, reprezentują przyjazny mi klimat. Jest to nie do przecenienia. Po jednym niewinnym dowcipie, który rzuciłem z pięć lat temu, pewien sąsiad przestał się do mnie odzywać i nie odzywa się do dziś. Dowcip był naprawdę niewinny, ale on go zwyczajnie nie zrozumiał. Fandom skupia ludzi na pewnym poziomie, ludzi, którzy by zrozumieli - w końcu, żeby polubić fantastykę, trzeba dysponować odpowiednią mocą obliczeniową mózgu;) (more…)