To nie jest kraj dla bohaterów
2008/05/20, TuesdayDziadek Kasi podczas drugiej wojny światowej był więziony przez Rosjan w Kozielsku, gdzie nie stracił życia (uciekł z transportu do Katynia), ale za to stracił zdrowie. Po wojnie kombatanci zapisywali się do ZBoWiD-u, zrzeszającego polskich bohaterów wszelkich konfliktów zbrojnych. Wielu żołnierzy w 1945 roku wracało do kraju, będąc inwalidami. Związek miał im ułatwić życie w wielu jego sferach. Ów dziadek również chciał się zapisać, ale okazało się, że nie jest to możliwe bez poświadczenia nieprawdy – kazano mu zataić fakt, że był w Kozielsku. Nie chciał kłamać, więc do ZBoWiDu go nie przyjęto. Polska zostawiła swojego bohatera własnemu losowi. (more…)
To nie legenda! głosił tytuł na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” dzień po tym, gdy po raz pierwszy pod Wawelem pojawiły się płomienie. A nie mówiliśmy? pisała „Nowa Fantastyka”, kiedy na Plantach odkryto odciski wielkich gadzich łap. Smoki istnieją! wtórowało „Science Fiction”, jednocześnie zapowiadając, że w obecnej sytuacji zmuszone jest usunąć z tytułu słowo „Fiction”. Zemsta Pana! grzmiał „Nasz Dziennik”, a „Paleontolog Weekendowy” odszczekiwał: Zwracamy honor. Ludzie i smoki żyły obok siebie. Cieszyły się za to dwutygodnik „Młody Satanista” (Nasi wychodzą z podziemia!) oraz „Twoje Terrarium” (Czym oni go karmili?). Smoczyca Wawelska upomina się o swoje prawa pointowały „Wysokie Obcasy”. Jedynie „Kocie Sprawy” nie skomentowały całej afery. 





