Jeep Grand Cherokee - progi
2009/12/30, Wednesday
Chciałem założyć z przodu mojego Jeepa stalowy zderzak, ale napotkałem kilka problemów z ekonomicznym i etycznym na czele. Większość zderzaków off-roadowych nie dość, że droga, to jeszcze nie ma homologacji dopuszczających je do używania na drogach publicznych. Są kanciaste i mają twarde wystające elementy, więc są niebezpieczne dla innych. Z kolei te chromowane bajeranckie rury, które sporo terenówek ma z przodu, nie są prawdziwymi łapaczami kangurów. One są zamocowane elastycznie, po to by chronić pieszych. Porządny stalowy zderzak np. firmy ARB kosztuje około 4 tysięcy PLN, co jest raczej sporą sumką. Ten zderzak wydaje się być bezpieczny dla innych i spełnia normy, owszem, tyle że amerykańskie. Europejskie normy, z tego co widzę przy okazji drobnych kolizji na warszawskich ulicach, zakładają chyba, że przy małej stłuczce pół samochodu ma się rozpaść i zasłać całe skrzyżowanie odłamkami. Obowiązkowo musi też strzelić chłodnica, ostatecznie uniemożliwiając dalszą jazdę. Uważam, że to jest zła koncepcja. Samochód po drobnej stłuczce powinien móc kontynuować podróż. Stłuczka może się zdarzyć w różnych okolicznościach, np. podczas zamieci w środku Bieszczad, gdzie pomoc drogową wzywa się listem poleconym. (more…)
Czegoś tak głupiego dawno nie widziałem, chyba od czasu 

Wszystko wskazywało na to, że w roku 2009 nie napiszę żadnego opowiadania, w końcu popełniłem dwie solidne powieści i napocząłem trzecią. Stan ten utrzymałby się, gdyby nie Tandi, która podstępnie wykorzystała mój specyficzny stan umysłu po otrzymaniu nagrody Zajdla i wymogła na mnie obietnicę, że napiszę opowiadanie do informatora konwentowego. Po kolejnym przypomnieniu, potraktowałem temat poważnie i napisałem to oto nieco niepoważne opowiadanie osadzone w realiach steampunkowych. Umieszczam je tutaj dla tych, którzy nie mogli być na Norconie i nie mają dostępu do informatora. Mam świadomość tego, że ktoś, kto nie był nigdy na tym konwencie, nie załapie większości aluzji, drobnych żarcików i delikatnych docinków. Tytułem wstępu powiem tylko, że Nordcon od lat odbywa się w Jastrzębiej Górze. Początkowo gościł w hotelu „Hutnik”, a kilka lat temu przeniósł się do hotelu „Drejk”. „Drejk” w tym roku zmienił nazwę na „Primavera”.




Powieść Michaela Chabona to chandlerowski kryminal w wersji żydowskiej. Jednak kryminał jest głównie pretekstem do pokazania kultury zamkniętej w nienaturalnym środowisku, ludzi czekających na zbliżającą się małą apokalipsę. Nie można powiedzieć, żeby powieść była mroczna - ona jest po prostu przygnębiająca od samego początku, kiedy poznajemy głównego bohatera. To policjant, smutny, przegrany życiowo rozwodnik i alkoholik, którego na powierzchni trzyma tylko praca. Dalej jest jeszcze smutniej, gdy poznajemy świat, w którym bycie Żydem oznacza same problemy. 



