Zamyślenia

Zakaz palenia

2010/11/16, Tuesday

Właśnie weszła w życie ustawa o zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych. Uczucia mam mieszane, chociaż sam nie palę. OK, palę fajkę, ale sporadycznie i w zaciszu własnego gabinetu, więc to się nie liczy. A uczucia mam mieszane głównie z powodu zmian kulturowych, które wymusiły powstanie tej ustawy. I tych, które za tą ustawą idą. (more…)

Postęp na przykładzie automatu biletowego ZTM

2010/10/30, Saturday

Automat biletowyPostęp to ogół zmian prowadzących do poprawy życia lub stanu rzeczy. W przypadku nowoczesnych technologii polega on między innymi na ułatwianiu obsługi i dostosowywaniu produktów do nowych warunków. Tak brzmi wersja dla idealistów, bądź też - jak kto woli - dla naiwnych. Poniżej wyjaśnienie zasady działania postępu na przykładzie procesu kupowania biletu 20-minutowego w dwóch warszawskich automatach biletowych: starym i nowym. (more…)

Dopalacze

2010/10/27, Wednesday

W 1919 r. w USA wprowadzono ustawę o prohibicji, zakazującą wyrobu i sprzedaży alkoholu. Alkohol… Trudno wyobrazić sobie substancję, która w przypadku spożycia byłaby mniej szkodliwa od alkoholu. Nie liczymy wody, bo to byłoby za proste. Więc co, cukier? Skrobia? Smalec? Sól? Dowolne białko? Mleko i soki się nie liczą, bo to prawie wyłącznie woda. Wszystko, spożyte jednorazowo, lub spożywane stale, okazuje się być bardziej szkodliwe niż taka sama ilość alkoholu. Zresztą jedyną przyczyną szkodliwości alkoholu dla zdrowia jest jego wieloletnie regularne nadużywanie. Nie wiem, jakich argumentów używało Amerykańskie Towarzystwo Krzewienia Wstrzemięźliwości wespół z ruchem feministycznym, ale skutki przeforsowanej przez nich prohibicji były opłakane. Nie dość, że ustawa nie ograniczyła spożycia alkoholu, to jeszcze skonfliktowała społeczeństwo i stworzyła zorganizowaną przestępczość z prawdziwego zdarzenia. Jedynym śladem po zniesionej w 1932 r. prohibicji pozostała mafia, która istnieje do dziś.

Polski parlament właśnie przegłosował ustawę zakazującą wyrobu i sprzedaży dopalaczy. (more…)

In vitro

2010/10/20, Wednesday

Problem z zapłodnieniem metodą in vitro przypomina ten z aborcją – obie strony są głuche na argumenty swoich oponentów. Po jednej stronie mamy ludzi, którzy po prostu chcą mieć dziecko i nic ich nie obchodzi szerszy kontext dziejowy; po drugiej w okopach siedzą obrońcy moralności, którzy uważają, że tradycja i stabilność społeczna jest ważniejsza do nieodpowiedzialnych kaprysów nieszczęśliwych jednostek. I choć in vitro nie wzbudza aż takich kontrowersji co aborcja, już wkrótce stworzy całkiem długą listę wątpliwości moralnych i to takich, które leżą u samych fundamentów człowieczeństwa. (more…)

Czy fantastyka ma być naukowa?

2010/10/09, Saturday

Statystyczny czytelnik fantastyki nie chce czytać szczegółowych opisów maszyn do podróży w hiperprzestrzenni, nie potrzebuje elaboratów na temat struktury społeczeństw przyszłości. Statystyczny czytelnik w powieści szuka przede wszystkim inteligentnej rozrywki. Jedynie część oczekuje wiarygodnego uzasadnienia dla opisywanych wydarzeń i logicznego wytłumaczenia struktury świata, w jakim osadzona jest akcja. Ta część to potencjalni czytelnicy fantastyki naukowej. Z naciskiem na „potencjalni”. (more…)

Pierwszy test praktyczny

2010/09/27, Monday

To stara historia, może nawet legenda miejska. Opowiada o dziewczynie, która świeżo po zrobieniu prawa jazdy wybrała się na wycieczkę samochodem. W lesie na szosę wybiegła wiewiórka, więc dziewczyna skręciła kierownicę, żeby ją ominąć. I zderzyła się czołowo z samochodem jadącym z przeciwka. Oczywiście nie zrobiła tego celowo. Ominęła pluszowe zwierzątko i dopiero przeszła do rozwiązywania kolejnego problemu, który wtedy już był problemem nierozwiązywalnym. (more…)

Krzyż forever

2010/07/18, Sunday

Jak ktoś gdzieś postawi krzyż, to zwykle, kiedy ten nie jest już potrzebny, pojawia się problem z jego usunięciem/przeniesieniem. Krzyż zwany „smoleńskim” był jak najbardziej uzasadniony zaraz po katastrofie, ale ileż może trwać żałoba? Żądanie, by został tam na zawsze jest próbą zawłaszczenia przestrzeni publicznej i wywołania konfliktu; próbą podzielenia Polaków na tych prawdziwych (mających te same poglądy, co „my”) i fałszywych (czyli „onych” o innych poglądach). Dlaczego Polacy zawsze muszą odsuwać na bok dyskusje o ważnych sprawach a zacietrzewiać się w idiotycznych sporach o pietruszkę? (more…)

Warto głosować, żeby mieć potem prawo do narzekania

2010/07/03, Saturday

Jeśli nie głosujesz, oddajesz 1/2 głosu na tego drugiego, tego którego mniej lubisz. To matematyka. No i potem nie masz moralnego prawa krytykować władzy, bo przecież biernie głosowałeś wbrew własnym przekonaniom. Jeśli przypadkiem nie masz preferencji – głosuj na mniejsze (Twoim zdaniem) zło. (more…)

Gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył

2010/06/18, Friday

The Box

Od kilku tygodni tankuję samochód na stacjach BP. To taki mój mały protest przeciw dużemu protestowi wymierzonemu w BP. Nie, ani trochę się nie cieszę z katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, ani też nie identyfikuję się za bardzo z British Petroleum. Przeszkadza mi tylko skala protestów, jakie odbywają się wszędzie. I skala medialnej nagonki na BP, które jest tu tylko jednym z winowajców. (more…)

Państwo vs. obywatel – 4:0 do przerwy

2010/05/31, Monday

Kiedy idę coś załatwić do urzędu, to wiem z góry, że się nie uda. Przez ostatnie lata zmieniło się wiele, choćby to że urzędnicy przeważnie są mili, a większość informacji można znaleźć w internecie. Jednak już załatwić przez internet nie da się prawie niczego, nawet nie można pobrać banalnego druczku do wypełnienia. Procedury są prostsze, a przede wszystkim zniknęły gigantyczne kolejki. Jednak nadal jest tak, że petent od progu traktowany jest przez urząd jak podejrzany, który chce coś ukraść, nadużyć zaufania lub nakłamać. I ten petent musi udowodnić, że nie jest złodziejem, naciągaczem ani kłamczuchem. Urzędy są interfejsem łączącym obywatela z państwem, więc taki sam jest też generalny stosunek państwa do obywatela. (more…)

Mądry Polak po wodzie

2010/05/28, Friday

Śmietniczka na bulwarze przy Moście Śląsko-DąbrowskimWiem, nie jestem statystyczny. Zanim kupiłem dom, sprawdziłem jego położenie względem maxymalnego poziomu Wisły. Było to w zasadzie założenie wstępne – nie kupuję domu na terenie, który może zostać zalany. To naprawdę jedna z łatwiejszych rzeczy do sprawdzenia. Dlatego zadziwia mnie sytuacja z wrocławskiego Kozanowa. To osiedle które nigdy nie powinno powstać, ale powstało w wyniku centralnego planowania w PRL-u. OK, sytuacja zastana, rozumiem, ale jak już się tam żyje, to warto śledzić prognozę pogody. O tym, że idzie powódź było wiadomo od tygodnia. A i tak na parkingach zostały samochody, które oczywiście znalazły się pod wodą. (more…)

Ciągłość kultury

2010/05/18, Tuesday

Z tym jest u nas kiepsko, bo bardziej pamiętamy ikony kultury anglosaskiej niż własnej. Właściwie trudno się przed tym opierać, ponieważ te ikony anglosaskie zazwyczaj są silniejsze o dwa rzędy wielkości. No i zazwyczaj lepsze troszeczkę. No i kurde, jednak są częścią naszej rozszerzonej tożsamości kulturowej, z czym trudno dyskutować. Ale spróbujmy przez kilka minut zachwycić się wybitnymi przykładami zdychającej kultury polskiej. Oto Ewa Dymarczyk znajduje kontynuatorki w Korze Jackowskiej i Justynie Steczkowskiej. Proszę Państwa, oto trzy Wielkie Głosy! (more…)

Piraci

2010/05/13, Thursday

Nie, nie chodzi o piratów komputerowych, ani o tych, co ściągają filmy z sieci, bo dla 3/4 obywateli nie starczyłoby miejsca w więzieniach. Chodzi mi o prawdziwych piratów. Kiedy przeczytałem kilka dni, że rosyjscy komandosi odbili statek z rąk piratów, po czym tych piratów wypuścili z powodu luki w prawie, to nie uwierzyłem. Jeśli rosyjskie służby robią, co chcą, we własnym kraju, to czemu mają jakiekolwiek opory w sytuacji, kiedy świadków raczej nie ma. Czekałem, co będzie i się szybko doczekałem. Łódź piratów nieszczęśliwie zatonęła. Jaka szkoda. Czyli Bóg nie jest Somalijczykiem. (more…)

Żarówki energooszczędne

2010/05/01, Saturday

Żarówka energooszczędnaBardzo mnie zaskoczył ostatnio widok regału w Leroy Merlin, gdzie zwykle kupuję żarówki, nie znalazłem tam bowiem żarówek. Były niemal wyłącznie świetlówki zwane niepoprawnie ale powszechnie żarówkami energooszczędnymi. Na Kubie za używanie żarówki o mocy większej niż 15 W można mieć nieprzyjemności. Nie wiem, jak się objawiają te nieprzyjemności i rozumiem, że bledną wobec giganieprzyjemności samego mieszkania na Kubie, ale pamiętam owe 15 W. W EU od września 2012 r. nie będzie wolno sprzedawać żarówek o mocy powyżej 7 W. (more…)

Targowisko nad trumną

2010/04/15, Thursday

Czy Prezydent Kaczyński z żoną powinien być chowany na Wawelu? Nie, nie powinien. Jego miejsce jest w Warszawie. Zdaje się, że sam Lech Kaczyński wolałby spocząć w Warszawie, choć pewności już nie uzyskamy. Teraz Prezydent nie ma już na nic wpływu, a jego pamięć staje się towarem. Zamiast debaty na ten temat zaczyna się już robić typowo polska wojna. Jeden mały polityk zrobił coś niestosownego, bo przecież bycie małym politykiem polega na robieniu rzeczy niestosownych. Chwilę później następny mały polityk zapragną ugrać coś dla siebie, więc zapolemizował z tym pierwszym i zarzucił mu to, co zwykle mali politycy zarzucają sobie nawzajem. A zrobił to tylko po to, by na kilka sekund wepchnąć się przed kamerę. Dziennikarze brukowców zaczęli żer, zwykli krzykacze zaczęli krzyczeć. I ruszyli ci, co są za i ci, co są przeciw. Żałoba płynnie zamienia się w targowisko. (more…)

Pompowanie książek

2010/04/14, Wednesday

Wyglądają podobnie, prawda?Słowo pisane jest najdroższym elementem książki beletrystycznej i najtrudniej je „wyprodukować”. A skoro jest najdroższym składnikiem produktu, jak pomidory w ketchupie, jak mięso w parówkach, jak alkohol w zimowym spryskiwaczu do szyb, to naturalnym działaniem rynkowym będzie próba zastąpienia droższego składnika tańszym. W przypadku książek proces ten w swej naturze niewiele różni się od procesów używanych przy produkcji kiepskich wędlin, dlatego nazwałem go pompowaniem. (more…)

Złota 44

2010/03/21, Sunday

Złota 44 - wizualizacja (c) OrcoPisałem już kiedyś o ludziach, którzy protestują, biorąc na zakładników własnej sprawy wiele postronnych osób. To co się dzieje przy okazji budowy wieżowca Złota 44 w Warszawie jest kolejnym tego przykładem. Ale też jest przykładem słabości prawa i obyczaju w naszym kraju. Miasto miałoby szansę na prawie dwustumetrowy piękny budynek w centrum jeszcze przed Euro 2012. Miałoby, gdyby nie złe przepisy, ociężałość machiny prawnej oraz wykorzystujących to, mówiąc brzydko, szkodników społecznych. (more…)

Pisarze jako recenzenci

2010/03/16, Tuesday

Ocenianie pracy kolegi po fachu zawsze niesie ze sobą ryzyko nie okiełznania własnego subiektywizmu, oraz jeszcze poważniejsze ryzyko bycia o to niesłusznie posądzonym. Oczywiście każda recenzja jest subiektywna – to wynika z samej jej definicji – jednak czym innym jest ocenianie podług własnego gustu, a czym innym kierowanie się interesem lub ambicją. Wiele zależy od charakteru konkretnego człowieka, czy potrafi powstrzymać się przed świadomą albo i nieświadomą pokusą ugrania czegoś dla siebie lub dogryzienia konkurentowi. Osobiście nie spotkałem się z napisaną przez innego autora nierzetelną recenzją mojej powieści. Nie liczę tu internetowych wypowiedzi okazjonalnych autorów, którzy napisali w życiu jedno–dwa opowiadania. Kilka takich wypowiedzi zauważyłem. Najbardziej nierzetelne, czy choćby czepialskie recenzje piszą ludzie, którzy nie są pisarzami. Najczęściej nie są również recenzentami, choć zapewne za takich się uważają. (more…)

Chamstwo nasze powszednie

2010/02/01, Monday

Stałem niedawno w kolejce po bilety na autobus z Krakowa do Zakopanego. Kolejka nie była długa, parę osób, może na minutę czekania. Byłem ostatni. Podeszła kobieta, ale zamiast stanąć za mną, stanęła tak ni to za mną, ni to obok, a z każdym kolejnym kroczkiem przesuwała się nieco szybciej ode mnie, no i po chwili stała już przede mną. Kiedy zwróciłem jej uwagę, odparła pogardliwie „Mężczyźni przepuszczają kobiety”. Miałem na końcu języka „Mężczyźni przepuszczają damy”, ale sobie darowałem (choć zapewne nie powinienem). (more…)

Wydawnictwo vs. autor

2010/01/18, Monday

Znana od dawna zasada mówi, że człowieka poznaje się po tym, jak traktuje sprzątaczkę. Albo inaczej: co byś zrobił słabszemu od siebie, wiedząc, że nie spotkają cię z tego tytułu żadne konsekwencje? Twoja odpowiedź nie ma wielkiego znaczenia, bo liczy się to, co zrobiłbyś naprawdę. A tego zapewne Ty sam nie wiesz. (more…)