Mars

Recenzja Marsa na Katedrze

2011/12/31, Saturday

MarsJeśli ktokolwiek potrzebował ostatecznego dowodu pisarskiego talentu Rafała Kosika, winien sięgnąć po wydany w 2009 roku „Mars”. Debiutancka powieść warszawskiego pisarza dowodzi, że z polotem i wyobraźnią pisał od zawsze, a nieudanych utworów – jeśli takowe kiedykolwiek stworzył – szukać można co najwyżej w zamkniętych przed szerszą publiką szufladach pisarza. (więcej na Katedrze…)

Marsjańska afera

2011/04/27, Wednesday

MarsRafał Kosik podchodzi do Marsa bardzo pieszczotliwie. Nie mamy trudności w poruszaniu się po obcej Planecie – autor starannie wszystko wyjaśnia, szczegółowo opisując wygląd, warunki, sposób życia na nowej Ziemi. Jako czytelnicy szybko zadamawiamy się w tej scenerii. Jest nam o tyle łatwiej, że charaktery ludzi decydujących o losach Marsa, nie są obce, „marsjańskie” – a dobitnie ludzkie. Ich niedbałość, egoistyczne mechanizmy polityczne i niezbyt uczciwe gierki, manipulacja i kłamstwa – wszystko to prowadzi do przesilenia. Na nowo układany świat zaczyna się walić gorzej, niż ten na prawdziwej Ziemi. (więcej na Experyment…)

Mars i Kameleon na Fahrenheit’cie

2011/02/28, Monday

Mars - okładka Kameleon okładka Kiedy doczytałem książkę do końca, na chwilę popadłem w stupor. A potem zacząłem się śmiać. Z siebie. Z ograniczeń własnej wyobraźni. (więcej na fahrenheit.net.pl…)

Recenzja Marsa

2011/02/22, Tuesday

Mars - okładka„Mars” to niesamowita powieść. Co w niej zachwyca to uczucie nieustannej niepewności. Klimat jakiegoś niepojętego zagrożenia. Podczas czytania, czułem jakby ktoś nieustannie wbijał mi wzrok w plecy. Niska grawitacja, groźne burze piaskowe i niepewna atmosfera uzupełniają napięcie budowane przez fabułę. Snuta opowieść tworzy wokół czytelnika uczucie jakiegoś zaszczucia. Kiedy czytałem ją późną nocą, nie mogąc się od niej oderwać, miałem wrażenie, że ktoś gdzieś uważnie mnie obserwuje. Pod tym względem powieść „trzepie mózg”, co do tego nie ma wątpliwości. (więcej na podsluch.wordpress.com…)

Kierunek Mars!

2010/11/14, Sunday

Mars - okładkaNieraz już spotkałem się w swojej przygodzie z fantastyką z utworami opowiadającymi o kolonizacji Marsa. Wspomnieć wypada chociażby o „Kronikach marsjańskich” Bradury’ego czy kolorowej trylogii Kima Stanleya Robinsona. Z tym większą ochotą sięgnąłem po powieść Rafała Kosika „Mars”, czyli rodzimą próbę zmierzenia się z odrobinę już wyeksploatowanym tematem. I nie zawiodłem się. (więcej na Fahrenheit…)

FNiN 3K i Mars wygrały plebiscyt Fantastyka 2009

2010/04/12, Monday

Plebiscyt 2009Miło mi poinformować, że w plebiscycie Katedry Fantastyka 2009 wygrały dwie moje książki:

Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka w kategorii „Najlepszej fantastycznej książki młodzieżowej”;

Mars w kategorii „Najlepsze wznowienie”.

Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali. (more…)

Wciągająca Czerwona Planeta

2009/11/28, Saturday

Mars - okładkaI znów to zrobiłam – sięgnęłam po książkę z gatunku, z którym było mi zupełnie nie po drodze. Wciąż pod wrażeniem „Kameleona” nie umiałam, przechodząc obok półki z polską fantastyką, nie sięgnąć po „Marsa” Rafała Kosika. Zachęcająca, czerwona okładka, ładne wydanie… Przeczytałam pierwsze słowa i wsiąknęłam. Po raz drugi w ciągu dość krótkiego czasu zainteresowała mnie powieść science fiction. I tym razem, jak w przypadku „Kameleona”, nie mogę się bronić tym, iż początek na klimaty SF nie wskazywał; już pierwsze sceny przeniosły mnie na czerwoną – jak okładka książki – planetę. Wniosek jest chyba prosty – proza Kosika zdziałała to, czego nie osiągnął kiedyś Lem. Przekonała mnie do fantastyki naukowej. (więcej na Efantastyka…)

Recenzja Marsa na Paradoksie

2009/11/06, Friday

Mars - okładkaLektura „Marsa” powinna w czytelniku wzbudzić niemałe refleksje. To bardzo ciekawa pozycja, napisana w dobrym literacko stylu, której największym walorem jest wielopłaszczyznowość. Kolejną zaletę stanowi swoisty synkretyzm cech literatury popularnej, który sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem i wielkim zaangażowaniem. Dzięki temu rozszerza się wachlarz potencjalnych odbiorców. W powieści znajdziemy m.in. elementy charakterystyczne dla kryminałów, gdyż głównym bohaterom przyjdzie odszukać prawdę, zatuszowaną przez władzę. Nie zabraknie także opisów pościgów i ucieczek – szybka i wartka akcja staną się remedium na (…) nudę.

Autor wykorzystał ponadto motywy socjologicznego s-f i podzielił się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na kilka istotnych tematów. Poruszona została np. kwestia Boga (…) oraz człowieka i jego natury. Rafał Kosik snuje rozważania dotyczące miejsca jednostki w społeczeństwie, roli władzy, dotyka też ważnego problemu ogólnodostępnych mediów, które w „Marsie” służą do kontroli obywateli. Czym jest człowiek i do czego dąży? Czy jednostki silne mają większe prawa, niż te słabsze? Odwieczny dylemat: być czy mieć? (więcej na paradoks.net.pl…)

Ziemia dla ziemniaków

2009/10/02, Friday

Mars - okładkaWarto zadać sobie pytanie, o czym będzie następna książka autora? Deklaruje się on jako twórca hołdujący klasycznej SF, aczkolwiek filozoficznie bliżej mu chyba do literatury dystopijnej. Ale, powiedzmy sobie szczerze, ileż można? Trzy powieści dla dorosłego odbiorcy i za każdym razem najsympatyczniejszy, mający w sobie odrobinę heroizmu, a w gruncie rzeczy zwyczajny, ludzki bohater rozbija się o ścianę, daje się wkręcić w tryby machiny historii. (więcej na Creatio Fantastica…)

Krwawa Planeta

2009/09/08, Tuesday

Mars - okładkaAutor Marsa mruga do czytelników okiem – szczególnie do tych, którym twarda fantastyka naukowa z początków drugiej połowy zeszłego stulecia nie jest obca. Kosik serwuje nam właśnie takie klasyczne w treści i formie hard science fiction. Nie wydaje mi się jednak, żeby ten lekki cień klasyków, nieustannie padający na powieść, miał komuś przeszkadzać – wręcz przeciwnie, wielu zapewne ucieszy się, że nie tak dawno powstało dzieło tak doskonale naśladujące mistrzów. To tyle, jeśli chodzi o pierwszą połowę książki. Bo jest także druga.

Po tym, jak Kosik popycha akcję o kilkadziesiąt lat do przodu, zmienia się właściwie wszystko. Z “archaicznej” konwencji przechodzimy do tego, co znamy z dzisiejszej fantastyki – pomysłowego melanżu cyberpunku i typowego science fiction. Autor trochę wybił mnie z rytmu: nagle na Marsie, niesamowicie przypominającym naszą Ziemię, pojawiają się niezwykle wysokie budynki, opasające całą planetę sieci łączności, napęd rakietowy zastępują silniki antygrawitacyjne. Poczułem się, jakbym po lekturze Kronik marsjańskich dostał do rąk Accelerando. (więcej na polter.pl…)

Lektura pełnowartościowa

2009/08/22, Saturday

Mars - okładkaRafała Kosika najbardziej cenię za to, że jego książki mają do zaoferowania czytelnikowi coś więcej, niż ciekawy pomysł i prezentującą go fabułę. Mars to nie tylko powieść o mozolnych próbach terraformowania Czerwonej Planety; znaleźć w nim można przemyślenia dotyczące polityki, cykliczności historii, natury ludzi i ich miejsca w przyrodzie. Wszystko to podane bardzo umiejętnie, bez prób moralizowania czy propagowania własnych teorii, raczej w formie jednostronnej rozmowy z czytelnikiem. Dzięki temu do książek Kosika można i chce się wracać po wielokroć, odczytywać je na nowo, skupiając się na różnych aspektach treści. Mars może być traktowany jako kryminał w kosmicznej scenerii, rozrywkowa mieszanka hard SF i cyberpunku, powieść socjologiczna, zaangażowana w sprawy ekologii. Wreszcie może być, podobnie jak Accelerando, próbą ekstrapolacji współczesnych trendów rozwoju informatyki i przewidzenia ewentualnych skutków postępującej komputeryzacji nie tylko świata wokół, ale i nas samych. Z tą różnicą, że Stross zafascynowany był technologią, skupiał się na gadżetach, podczas gdy spojrzenie Kosika jest bardziej ogólne. Podobnie wypada porównanie ze Ślepowidzeniem: zarówno nasz rodak, jak i Watts, wzięli się za bary z utartymi motywami (kolonizacja Marsa i Pierwszy Kontakt). Jednakże podczas gdy Kanadyjczyk w ramach klasycznej konwencji czuł się skrępowany, wyrywał się, odwracał uwagę kosmicznymi wampirami i wężowidłami, przekuwał ją na swoją modłę, Kosik przyjął ją taką, jaka jest i znalazł w niej miejsce dla siebie. (więcej na ksiazki.polter.pl…)

Wojciech Orliński o Marsie

2009/08/14, Friday

Mars - recenzja w Gazecie WyborczejRecenzja dosyć krytyczna. Linkuję ją tutaj, choć właściwie nie powinienem, bo nie głaszcze mojej książki, ale przynajmniej jest merytoryczna. Coraz więcej, szczególnie w sieci jest recenzji, które krytykują książkę, bez uzasadnienia innego niż „książka nie podobała mi się”. Na szczęście nie dotyczy to Marsa :)

Cywilizacyjne choroby ludzkości

2009/08/06, Thursday

Mars - okładkaTematyka terraformowania Marsa była poruszana wiele razy, tak w publikacjach popularnonaukowych i naukowych, jak w beletrystyce. Pierwszym więc pytaniem, które zadać sobie musi czytelnik, sięgający po “Mars”, jest zagadnienie zasadności pisania kolejnej książki, dotykającej tego tematu. Otóż świeżość powieści Kosika nie leży w samym pomyśle, który w ogólnym zarysie zdaje się całkiem wyeksploatowany. Wartość tej historii wyznacza sposób, w jaki została przedstawiona. Czytając “Mars”, ulubionym bohaterem, z którym czytelnik może się utożsamiać, staje się sama, niemal spersonifikowana Czerwona Planeta. (więcej na bestiariusz.pl…)

Marsjańska Ziemia (nie całkiem) Obiecana

2009/07/17, Friday

Mars - okładkaJak na dobrą science fiction przystało, powieść Kosika nie tylko buduje intrygującą wizję rozwoju cywilizacji w przyszłości, ale również sporo mówi o aktualnych problemach ludzkości. Brak kompromisu w sprawie metod terraformowania Marsa i kierunków rozwoju kolonii, powodowany przez ścieranie się wpływów politycznych, sterowanych przez grupy interesu, przypomina dzisiejszą międzynarodową debatę na temat globalnych aspektów ochrony środowiska. Także wszechobecność reklamy i funkcjonowanie mediów w marsjańskim XXIV wieku, czy ucieczka w wirtualną rozrywkę, są ciekawą ekstrapolacją zjawisk obserwowanych obecnie. Dochodzi do tego kwestia ingerencji w działanie ludzkiego mózgu poprzez bezpośrednie sprzężenie go z komputerem i siecią (komplanty). Zaletą Marsa jest duże prawdopodobieństwo psychologiczne – zarówno odnośnie postępowania postaci, jak i zachowań społecznych. Kosik starannie zadbał o scenografię, umiejętnie wplatając w sensacyjną akcję opisy szczegółów marsjańskiej infrastruktury, ekonomii, socjologii, polityki, biologii. Jednak obok „twardych” danych naukowych i technicznych znajdziemy tu również ustępy poetyckie, czasem ocierające się o metafizykę (choćby motyw dwójki dzieci). Zbliża to powieść Kosika do stylistyki klasycznych Kronik marsjańskich Bradbury’ego. (więcej na ksiazki.wp.pl…)

Trzy stygmaty Rafała Kosika

2009/07/05, Sunday

Mars - okładkaBohaterowie wszystkich powieści Kosika mają (…) głębokie, matriksowe poczucie, że coś z tym światem jest nie w porządku. Czasem tylko muska ono ich świadomość, a czasem dopada ich (jak Jareda z Marsa, Murka z Verticala, czy Noana z Kameleona) z potworną siłą i wywraca na nice wszystko, czego trzymali się dotychczas. Utrata wiary w porządek istnienia (wiary w boga, ale i wiary w naukę) to doświadczenie traumatyczne, zmieniające życie w pasmo udręk, choć dające też pewną siłę do kopania w coraz głębszych pokładach rzeczywistości (u Jareda kopanie to przyjęło formę dosłowną). Najciekawsze jest to, że Rafał Kosik, mimo pozornie dość lekkiego sposobu pisania i oparcia fabuły książki na przygodzie, zmierza najczęściej w stronę mrocznych konstatacji. I jeśli nawet usiłuje czytelnika „pocieszać”, nie robi tego z wielkim przekonaniem. Ktoś, kogo polubiliśmy w jego utworze, prawie na pewno jest skazany na porażkę, a czasem, jak choćby w Marsie, na porażkę może być skazana cała cywilizacja. (więcej na creatio.art.pl…)

Mars - recenzja na Katedrze

2009/06/22, Monday

Mars - okładkaO czym jest „Mars”? O Marsie właśnie. Oglądamy jego historię z perspektywy co najmniej trzech pokoleń rozrzuconych niby przypadkowo na osi czasu. To jest takie klasyczne, nawet trochę staromodne SF. To jest wizja jakiejś naszej przyszłości. Kronika podboju Czerwonej Planety, procesu terraformingu, prób ucywilizowania niegościnnej ziemi. Najpierw mamy krótki starter w postaci historii pionierów-budowniczych obserwujących wznoszenie pierwszych potężnych konstrukcji, które kolejnym pokoleniom umożliwią w miarę normalną egzystencję. Dość szybko przenosimy się setkę lat w przód, by ocenić owoce prac pierwszych inżynierów. By smakować gorycz ich porażki, by czuć rosnącą rezygnację. Podbój planety nie wiedzie się po myśli wielkich wizjonerów. (więcej na katedra.nast.pl…)

Mars - recenzja na Gildia.pl

2009/06/15, Monday

Mars - okładkaMars. Czerwona Planeta. Odległy glob, któremu poświęcono książki, filmy, a on nadal ukrywa przed nami swoje tajemnice. Nic więc dziwnego, że wciąż jest natchnieniem wielu pisarzy, którzy próbują przedstawić swoją wizję życia na czwartej planecie w naszym układzie słonecznym.

Również polski pisarz, Rafał Kosik, poświęcił swoją uwagę czerwonej planecie. Książka nosząca tytuł „Mars” składa się z trzech części. Pierwsza z nich, zajmująca zaledwie kilkanaście stron, przedstawia obraz budowy stacji, której zadaniem jest przystosowanie Marsa do życia. Odpowiednie konstrukcje mają za 300 lat pozwolić osadnikom na życie podobne do tego, jakie wiedzie się na Ziemi. Już na wstępie mamy zasygnalizowaną tajemnicę, która związana jest z czerwonym globem. Na planecie, która jeszcze wymaga noszenia skafandra, pojawia się dwoje tajemniczych dzieci. (więcej na gildia.pl…)

Mars - fragment #4

2009/06/09, Tuesday

Mars - okładkaPogrzeb trwał krótko. Nie było czasu na uroczyste ceremonie. Kilkadziesiąt osób w zamyśleniu wpatrywało się zza złocistych szyb hełmów w niski kurhan. Potem, jeden za drugim, odeszli. Liczyli się z ofiarami, były częścią tej gry.
Kobieta została najdłużej. Żegnała człowieka, którego nawet nie znała, a potem ruszyła w przeciwną stronę niż wszyscy. Miała jeszcze dość tlenu. Weszła niemal na szczyt jednej z wydm, by przed snem popatrzeć na nocny Mars. Zasapała się, choć ważyła tutaj mniej niż połowę tego co na Ziemi. Z niepokojem myślała, co będzie, jak wróci do domu. Po trzech zaledwie miesiącach pracy tutaj odzwyczaiła się od własnego ciężaru. (more…)

Nowa edycja Marsa

2009/05/21, Thursday

Mars - okładka Obiecywałem wiele razy, że wznowię Marsa, moją pierwszą powieść. Wygląda na to, że wreszcie spełnię obietnicę. Pierwsze wydanie szybko zniknęło z półek księgarni, a dodruku już nie było. Ludzie pożyczali sobie tę książkę i odsprzedawali. I pytali, kiedy drugie wydanie. (more…)

Mars (opowiadanie)

2005/11/10, Thursday

publikacja Science Fiction F&H 1 (listopad 2005)

pobierz plik txt…

To opowiadanie rozwinąłem w 2003 roku, dzięki czemu powstała moja pierwsza powieść (pod tym samym tytułem).

Science Fiction F&H 1 (listopad 2005) - okładkaHuk słabł z każdą chwilą, a jasny słup ognia wydobywający się z dysz Saturna 15 stawał się powoli kolejną gwiazdą na czerwonym, wieczornym niebie. Po kilku minutach znikł całkiem.
Tłum u podnóża wzgórz zaczął szturmować ogrodzenie bazy. Pod naporem setek ciał siatka w wielu miejscach ustąpiła. Ludzie w bezsilnej złości zaczęli niszczyć zabudowania tłukąc szyby, wyłamując drzwi i podpalając wyrzucone na zewnątrz meble. Większość jednak nie przyłączała się do szaleństwa. Stali tylko i patrzyli, lub, tak jak ja, odwracali się by powrócić do swoich domów. Kilkudniowy marsz w przeciwną stronę. Nie wiem, po co tu przyszedłem. Na co liczyłem? Na co liczyli ci wszyscy ludzie, matki, ojcowie niosący na plecach małe dzieci? Naiwnie mieli nadzieję, że znajdzie się dla nich miejsce w ostatniej rakiecie.
Ostatniej rakiecie na Ziemię.
Elektryczne samochody były rzadkością, a spalinowych nie używano od lat. Większość ludzi maszerowała piechotą. Widziałem ich wszędzie dokąd sięgał mój wzrok. Były ich setki tysięcy. Setki tysięcy pozbawionych nadziei istnień. (more…)