Santa Cthlaus życzy wszystkiego najlepszego
2011/12/21, Wednesday
Jak przetłumaczyć na polski Santa Cthlaus? Święty Mikthulaj? No, nieważne. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i co tam sobie chcecie.
Jak przetłumaczyć na polski Santa Cthlaus? Święty Mikthulaj? No, nieważne. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i co tam sobie chcecie.
Na Wirtualnej Polsce ukazał się właśnie wywiad z moja bardzo skromną osobą. Zainteresowanych odsyłam tutaj.
Z radością reklamuję, że wystartował sklep wydawnictwa Powergraph. Można tam kupić większość książek wydanych przez Powergraph, a za jakiś czas dołączą do nich gadżety związane z serią książkową i filmem „Felix, Net i Nika”. Link do sklepu jest tutaj.
W zamieszaniu związanym z filmem zapomniałem napisać, że już ukazał się drugi numer kwartalnika „Fantasy & Science Fiction”. Poniżej text w sumie reklamowy. (more…)
Wzgórza porośnięte rzędami winorośli i cyprysami, gaje oliwne. Wszechobecny zapach ziół, pomidory piętrzące się na straganach. Przydrożne tawerny, gdzie w południe częstują szklanką białego wina. Innymi słowy, kraj gdzie nie sposób kupić porządnego hamburgera i popić go dobrym piwem.
W ostatniej Claudii możecie przeczytać o mojej rodzinnej podróży do Toskanii, o której pisałem też jakiś czas temu na moim blogu.
R-kon zaczyna się w najbliższy piątek. Jest już znane czas i miejsce mojego spotkania autorskiego. Rozpocznie się ono w sobotę, 13 marca w rzeszowskim Empiku w Galerii „Graffica” (plac pułk. Leopolda Lisa-Kuli 19) o godz. 16:00. Wezmę również udział w dyskusji na temat kondycji literatury współczesnej, która zacznie się w niedzielę o godzinie 12:00 na terenie konwentu w Gimnazjum nr 1 przy ul. Pułaskiego 11. Pozostałe szczegóły dostępne są na stronie konwentu. Wszystkich chętnych serdecznie zapraszam.
Wszystkim, którzy w jakimś stopniu czują się dziećmi, składam spóźnione, choć serdeczne życzenia. Mam tez mały prezent – PDF z opowiadaniem Felix, Net i Nika oraz Ściema Smoczysława. Miłej lektoory;)
„Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat” to najnowsza książka Łukasza Orbitowskiego. W niczym nie przypomina jednak tego, co Orbitowski publikował dotychczas. Nie jest to horror ani kryminał – to widać już po okładce. Trudniej powiedzieć, czym ta książka jest. Pozornie są to bajki o dwóch kotach (zresztą istniejących naprawdę), czyli rzecz dla dzieci. Takie było założenie… (more…)
Życzę Wam wszystkim wesołych i sensownych świąt Wielkiej Nocy. Rodzice niech pamiętają, że zajączek też przynosi prezenty, dzieci za to niech będą grzeczne, bo zajączek może przynieść rózgę… Dobra, przesadziłem, zajączek nie przynosi rózg, ale może pogryźć, a nie ma pewności czy jest szczepiony. Tak, czy inaczej, bawcie się dobrze i odpoczywajcie.
Jeśli lubicie klimaty postmuminkowskie oraz nie wiecie, co wpisać w podaniu od Mikołaja w pozycji „Niegłupi prezent pod choinkę dla siedmiolatka” polecam „Miłka z Czarnego Lasu” Romka Pawlaka. Przyznam się z pewną taką nieśmiałością, że popełniłem ilustracje do tej książki, a nawet zaprojektowałem okładkę. A przyznaję się do tego, bo wygląda na to, że książka się spodobała.