Ciągłość kultury
Z tym jest u nas kiepsko, bo bardziej pamiętamy ikony kultury anglosaskiej niż własnej. Właściwie trudno się przed tym opierać, ponieważ te ikony anglosaskie zazwyczaj są silniejsze o dwa rzędy wielkości. No i zazwyczaj lepsze troszeczkę. No i kurde, jednak są częścią naszej rozszerzonej tożsamości kulturowej, z czym trudno dyskutować. Ale spróbujmy przez kilka minut zachwycić się wybitnymi przykładami zdychającej kultury polskiej. Oto Ewa Dymarczyk znajduje kontynuatorki w Korze Jackowskiej i Justynie Steczkowskiej. Proszę Państwa, oto trzy Wielkie Głosy!
Udostepnij
May 18th, 2010 at 7:51
Im więcej machania, tym mniej magii. Coraz gorsza dykcja, a głosy coraz słabsze.
May 18th, 2010 at 13:55
Z tym machaniem to racja. Demarczyk najlepsza, zdecydowanie. A potem Steczkowska. No i na końcu Maanam. Taka moja punktacja.
Kasia Nosowska (HEY) też raczej nie macha, a głos to ma jeden z najlepszych!
May 18th, 2010 at 20:53
Dla mnie to Ville Valo z HIM ma najlepszy głos. Chociaż jednak niezbyt w moim guście.
May 19th, 2010 at 16:46
Z przykrością wyprowadzę z błędu: Kasia Nosowska nie umie śpiewać.
Za to widoczna wyżej Justyna Steczkowska jest dla mnie fenomenem jeśli chodzi o wokal. Demarczyk przy niej to absolutna klasyka, ale pod względem umiejętności nie boję się tych dwóch pań porównać (oczywiście tylko technicznie, bo klasa i styl Demarczyk są dla Jusi nieosiągalne).
Nie wiem, czy kompletnie odchodzimy od naszej polskiej przeszłości w muzyce czy kulturze - powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Coraz więcej słychać w popie inspiracji latami 60-tymi polskiej muzyki rozrywkowej, coraz więcej słychać też elementów ludowych, tradycyjnych (Zakopower, Kapela Ze Wsi Warszawa).
May 20th, 2010 at 3:43
A w tym wszystkim nikt nie zauważył, że napisałem źle nazwisko „Demarczyk”… Sorry, było późno.
May 20th, 2010 at 17:38
Ja nie zauważyłam, bo jej nawet nie znam.
May 24th, 2010 at 15:24
Mnie najbardziej podoba się głos pani Steczkowskiej.O gustach się nie dyskytuje.
June 12th, 2010 at 22:47
No wiesz, BluckButterfly? Nie przyznawaj się ;)
Ale sam temat jest ciekawy. Czemu ludzie kojarzą te wszystkie Hanny Montany i… o, zgrozo… Justiny Biebery, a nie wiedzą praktycznie nic o rodakach!