Incepcja
Nie czytajcie tego dalej, po prostu idźcie do kina.
A, czyli jednak czytacie. Ja z zasady nie czytam recenzji filmów ani recenzji książek, po których ciut więcej się spodziewam. Tzn. nie czytam przed seansem/lekturą, żeby sobie nie popsuć przyjemności. Im mniej wiecie o Incepcji przed obejrzeniem jej, tym lepiej. Jeśli jednak już oglądaliście, lub niespecjalnie się przejmujecie, czytajcie dalej.
Jak streścić Incepcję w kilku słowach? Raczej się nie da, to film dosyć pokręcony, a jego fabuła opowiedziana jak fabuła Bonda wyda się bez sensu. Za dużo trzeba by tłumaczyć dookoła. Może więc inaczej - wreszcie mamy porządne science-fiction bez ściemniania. Chyba nie zdradzę zbyt wiele, jeśli powiem, że większa część akcji filmu dzieje się w rzeczywistości sennej. Wielu filmowców i autorów powieści sf mierzyło się z tym tematem (ja sam kilka razy) i efekty bywały różne. Ostatni w miarę udany skok na krainę snu to Zakochany bez pamięci z Jimem Carreyem. Incepcja nie ma z tamtym filmem prawie nic wspólnego. Tu mamy dużo wielopoziomowej sensacyjnej akcji, trochę wykładów z filozofii i fizjonomii snu, ale przede wszystkim bohaterowie ładują się w całkiem niezłe kłopoty z własnej woli.
Motyw przewodni jest prosty. Istnieje technologia, dzięki której kilka osób może śnić uwspólniony sen, oczywiście wpływając w nim na siebie nawzajem. To więcej niż najbardziej zaawansowana VR. Pokusa, by wykorzystać to do wykradzenia ważnym ludziom ich ważnych tajemnic wydaje się nieodparta. I jest nieodparta. Bohaterowie tym właśnie się zajmują - na zlecenie wkradają się do czyjegoś snu i podstępem zdobywają informacje nie do zdobycia w inny sposób. Podczas jednej z akcji zostają jednak przyłapani przez niedoszłą ofiarę i otrzymują propozycję nie do odrzucenia. I nie polega ona bynajmniej na kolejnym wykradzeniu informacji.
To naprawdę niełatwe, sprawić, by widz nie pogubił się w zapętlonej rzeczywistości sennej. Christopher Nolan, reżyser, dał radę splątać wątki w sposób zrozumiały a przy tym nieschematyczny. Właściwie wykonał zwrot o 180 stopni względem Mrocznego Rycerza, który mnie odrzucił z powodu przesytu naiwnej tandety fabularnej. Czy to rozwój, czy poczucie misji?
Incepcja to kino na najwyższym poziomie, zrealizowane bez skuchy. I choć nie jest to film przełomowy na miarę Gwiezdnych Wojen, ET, czy Matrixa, to na pewno nie przejdzie bez echa. Zbyt wiele tu nowych, niespotykanych wcześniej zagrań, by druga i trzecia liga filmowców nie zapragnęła czerpać pomysłów garściami.
Wielkim plusem jest zakończenie. Niehollywoodzkie, czyli dobre. Nie powiem oczywiście jakie. Idźcie do kina.
Udostepnij
July 31st, 2010 at 10:09
No, skoro pan poleca… Chociaż pana recenzja Istoty mnie zdziwiÅ‚a, bo to gniot jest tragiczny.
July 31st, 2010 at 12:57
istota, byÅ‚a dobrym pomysÅ‚em tylko żle wykonanym mi siÄ™ zdaje… DawaÅ‚a ostrzeżenie przed zabawÄ… dna…
July 31st, 2010 at 13:39
Przecież napisałem o Istocie, że to kiepski film.
July 31st, 2010 at 18:16
Mmmmmmmmmmm……. Recenzja taka pozytywna? Ciekawe. Maybe siÄ™ wybiorÄ™? Raczej obejrzÄ™ przez internet, chyba że znajdÄ™ jakieÅ› towarzystwo do kina. Ale raczej bÄ™dÄ™ sam przed laptopem powiÄ™kszaÅ‚ swojÄ… masÄ™ ciaÅ‚a popcornem :(. I mam nadzieje że siÄ™ nie pogubiÄ™, ostatnio tak siÄ™ zgubiÅ‚em w akcji że nie pamiÄ™tam nawet jak siÄ™ film skoÅ„czyÅ‚, wiem że byÅ‚ gÅ‚uuuuupi i BEZ SĘSU!!!! (sÄ™su napisane przez Ä™ specjalnie)
July 31st, 2010 at 20:18
Słyszeliście, że 24 sierpnia do kin wchodzi Titanic II?
August 1st, 2010 at 12:46
Ja nie przeczytałam jednak, ale niedługo chyba pójde do kina. I wtedy dopiero to skomentuję.
August 1st, 2010 at 14:22
Poprawka: Titanic II wychodzi na DVD :P
August 3rd, 2010 at 11:35
byłam ta tym wczoraj w kinie. Tzn na Incepcji. Film genialny i wciągający. I zakończenie daje do myślenia, bo można je różnie zinterpretować. Książki nie czytałam, ale chyba przeczytam, bo jestem ciekawa. Naprawde musicie iść nba to do kina:)
August 10th, 2010 at 15:16
Ja słyszałam o tym, znaczy się o Titanicu 2 ;]
August 12th, 2010 at 21:34
eh… Do kina jednak nie poszÅ‚am, a jak przeczytaÅ‚am recenzje to zaczeÅ‚am tego żaÅ‚ować.
August 15th, 2010 at 22:23
————————————– nie oglÄ…daÅ‚eÅ› nie czytaj… ————-
No dobra, wÅ‚aÅ›nie wróciÅ‚em i… siÄ™ gÅ‚owiÄ™. ZakoÅ„czenie caÅ‚kiem spoko, chociaż tym typem koÅ„czenia historii. OK nvm. W każdym razie nie Å‚apiÄ™ koÅ„cówki Å›nionej akcji.
————————-nie oglÄ…daÅ‚eÅ› nie czytaj… ————————-
Po jakiego grzyba robili zrzuty na każdym poziomie, skoro wystarczyÅ‚o siÄ™ zabić w limbusie i wyskakiwaÅ‚o siÄ™ na samej górze? tak jak zrobiÅ‚ główny bohater, z tÄ… żonÄ… i pod koniec filmu? może cos ominÄ…Å‚em … ?
——————————- nie oglÄ…daÅ‚eÅ› nie czytaj… ———————
September 2nd, 2010 at 19:10
Ja byłem 31sierpnia w kinie. Rzeczywiście,film rewelacyjny, nieschematyczny, oryginalny! Jednak dosyć pokręcony, nie zrozumiałem wszystkiego :( Może dlatego, że mam za małe doświadczenie filmowe (nie oglądam zbyt dużo), może przez napisy. Albo przez kolegę, który bez przerwy nawijał (mimo tego jakimś cudem zrozumiał o co biega w Incepcji).
Nie brakuje też hollywoodzkich efektów,dlatego radzę wybrać się do kina.
September 12th, 2010 at 17:13
Nie ma trailera-zablokowali.
6 + 2 nierówne 8 :)