Kapuśniak, zwany też kwaśnicą, to nie jest królewska zupa. Jest raczej plebejska i tania, ale mimo to, a może właśnie dlatego, smakuje wyrąbiście. Przyrządzenie jest niby proste, jednak do idealnego przepisu dochodziłem jakiś czas. Jeśli zrobicie, jak napisałem poniżej, oszczędzicie sobie znoju.
Składniki na 2.5 litra wody:
- 1/2kg kapusty kiszonej
- 200g żeberek wieprzowych
- 50g boczku
- 1/2kg ziemniaków
- trochę włoszczyzny (ze dwie garści)
- trochę pieczarek (jeśli ktoś lubi)
- łyżka, albo więcej oliwy
- ewentualnie 2 - 3 kostki rosołowe, jeśli wywar z mięsa nie wystarczy
- przyprawy (sól, pieprz, kilka suszonych grzybów, majeranek, liść laurowy, ziele angielskie)
Czas przygotowania: 2 godziny
To tradycyjna polska zupa. Jest zdrowa, a może być i dietetyczna, jeśli ograniczymy ilość tłuszczu - z boczku można zrezygnować, a tłuszcz z żeberek odkroić. Ziemniaki też nie są konieczne, ale jednak jakoś tak fajniej, jak są. Kapusta kiszona powinna być porządna, w końcu to podstawa zupy. Jeśli jest zbyt kwaśna, można ją odsączyć, lub nawet opłukać. Osobiście tego nie robię - pH mojej zupy jest więc loterią, podobnie jak zgaga po spożyciu. Na Pomorzu czasem dodają do kapuśniaku nieco przecieru pomidorowego, ale moim zdaniem to nie jest słuszna koncepcja. Można dodać ze 2-3 kostki rosołowe i ciut sosu sojowego, jeśli smak jest za mało intensywny (to zależy głównie od mięsa).
|
Pokrojone i zgrubnie obkrojone z mięsa żeberka podsmażamy wraz z tym mięsem i z drobno pokrojonym boczkiem na oliwie. I z żeberek i z boczku wytopi się jeszcze tłuszcz. Jak widać, nie używam patelni i smażę wszystko w garnku, w którym potem będzie się gotowała zupa. |
Cebulę, czosnek i pieczarki kroimy w miarę drobno. Niestety się nie wyprę, bo widać: pieczarki są mrożone. |
Gdy żeberka są już zrumienione, wrzucamy cebulę, czosnek i pieczarki. Warto pamiętać o mieszaniu. |
W tym czasie możemy pokroić kapustę. Kroimy ją najpierw wzdłuż, potem w poprzek. Dzięki temu podczas jedzenia kapusta nie będziemy się nam okręcała wokół uszu. |
Jeśli przypadkiem mieszaliśmy zawartość garnka, to może się wszystko nie spiekło na węgielek. |
Chwilę to należy podsmażyć, mieszając rzecz jasna. W ogóle wszystko, co się smaży, trzeba mieszać. No chyba, że stosujemy głęboki tłuszcz, bo np. planujemy start w zawodach sumo. |
Dolewamy wodę. Ostrożnie, teraz może pryskać. Dodajemy przyprawy z wyjątkiem majeranku. Dla zagęszczenia można dodać startego surowego ziemniaka. |
Dorzucamy włoszczyznę i dodatkowo nieco marchewki. Kurde, znów widać, że wszystko z mrożonki. Świeże, pokrojone w kostkę por, seler i pietruszka, byłyby lepsze. |
Po kilku minutach dorzucamy kapustÄ™. |
Jeśli zdecydowaliśmy się na opcję ziemniaczaną, to teraz jest właściwy moment na obranie ziemniaków, umycie ich i pokrojenie w kostkę, której wielkość zależy od indywidualnych upodobań. Ja lubię małą, bo czytam przy jedzeniu. |
Dorzucamy ziemniaki i dodajemy majeranek. Od tej chwili gotowanie powinno zająć jakieś 20-30 minut. W środowisku kwaśnym wszystko gotuje się wolniej. Zupa będzie gotowa, gdy ziemniaki zmiękną. Kilka minut przed końcem warto sprawdzić smak zupy i ewentualnie dosolić. Z przykrością można również dodać 2-3 kostki rosołowe i ciut sosu sojowego. |
| Hint: Smak sprawdza siÄ™ najwygodniej tak: nabieramy na Å‚yżkÄ™ nieco zupy i odkÅ‚adamy na minutÄ™ na talerzyk, by siÄ™ nie wylaÅ‚o i dopiero próbujemy. Dmuchanie… nie, nie. Po co ten poÅ›piech? |
ZupÄ™ należy podawać z kromkÄ…… co tam kromkÄ…, z pajdÄ… chleba! |
Udostepnij
This entry was posted
on Thursday, 2009/08/20 at 0:06 and is filed under Blog, Kulinarne, -.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
August 20th, 2009 at 20:32
KapuÅ›niak jest pycha, ale przez jakiÅ› czas bÄ™dÄ™ miaÅ‚ z nim zÅ‚e wspomnienia… Szkoda gadać ;)
August 20th, 2009 at 21:53
Ciekawe. Muszę popróbować przepisy. Ale może nie koniecznie kapuśniak :/
August 20th, 2009 at 23:06
Być może jest to zupa, na którą moda przeminie za jakiś czas. Chyba nie spotkałem nikogo w wieku poniżej nastu lat, kto by tę zupę lubił. Ewolucja gastronomiczna trwa.
August 21st, 2009 at 20:24
Lubię kapuśniak, owszem. I to nie lekko, chociaż pomidorowej i barszczu nie przebije.
August 22nd, 2009 at 10:36
Wydaje mi się, że do kapuśniaku trzeba dorosnąć :D Dobry kapuśniak to jedna z moich ulubionych zup. Zaskoczyłeś mnie jednak tymi pieczarkami - pierwsze słyszę, a z niejednego garnka kapuśniak jadłem :)
August 22nd, 2009 at 12:46
Bo Rafał jakby robił konfitury, to pieczarki też by dodał :)
August 22nd, 2009 at 16:13
Być może pieczarki nie są konieczne. Rzeczywiście, ja je po prostu lubię:)
August 24th, 2009 at 15:41
Konfitura pieczarkowa, hmmm…. To ja jednak poproszÄ™ grzyby w bardziej tradycyjnej formie :)
Czy możemy siÄ™ spodziewać serii “101 przepisów z pieczarek”? ChÄ™tnie bym poczytaÅ‚, bo pieczarki - i ogólnie grzyby - bardzo lubimy.
August 24th, 2009 at 18:29
Wezmę to pod uwagę podczas przygotowywania kolejnych przepisów :)
August 31st, 2009 at 16:49
Jak to czytałem to od razu mi się przypomniało jak prezydent mojego miasta gotowała w pytaniu na śniadanie wodzionkę ale pieczarek nie dodawała ;>
September 3rd, 2009 at 1:17
Przecież wodzionka to rozmoczony w wodzie chleb. To się je w czasach głodu, więc to przepis z gatunku survivalowych.
October 15th, 2009 at 17:36
Ja tam jeszcze rok temu nie miałam nastu lat. Miałam 10 i katuśniak bardzo lubiłam ^^. A Właśnie po raz kolejny czytam FNiN oraz GNL i jestem na tym jak w górach jedzą kwasicę :)