Komputerowa symulacja ludzkiego mózgu
DARPA, czyli Defense Advanced Research Projects Agency (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony Departamentu Obrony USA) planuje stworzyć program symulujący działanie ludzkiego mózgu. Nie wiem, jak chcą to zrobić. Przyjmuje się, że przeciętny ludzki mózg jest w stanie wykonywać około 10 biliardów operacji na sekundę. Najszybszy obecnie komputer świata, IBM Roadrunner, jest mniej więcej dziesięciokrotnie gorszy.
Jeśli Darpa nie dysponuje mocniejszym komputerem, to wyjdzie z tego warta kilka milionów dolarów komputerowa symulacja mózgu chomika. Można okroić symulator z „mniej potrzebnych” funkcji, takich jak sterowanie procesami życiowymi organizmu, albo symulować wybrane działania, ale wtedy nie będzie to przecież symulator mózgu. Mózg pozbawiony ciała, a nawet własnej fizycznej struktury będzie czymś zupełnie innym, niż ten biologiczny, rozwijający się razem z ciałem od dziecka.
Zastanawiam się jak daleko warto iść w tego typu symulacjach. Zachwyt sieciami neuronowymi sprzed kilkunastu lat znacznie osłabł. Sztuczna inteligencja (AI) rozwija się wolniej, niż to zapowiadano, a jej zastosowania nadal są mało spektakularne. W większości dziedzin lepiej się sprawdzają specjalistyczne programy eksperckie, w których funkcje AI są bardzo ograniczone, lub nie ma ich wcale. Przypominam sobie eksperymenty z rakieta bojowymi, sterowanymi przez zamknięte w nich gołębie. To działo się kilkadziesiąt lat temu i dziś, mimo rozwoju technologii, gołębi nie zastąpiły sieci neuronowe i trenowane programy AI, tylko zwykłe komputery ze zwykłymi programami wklepanymi przez programistów.
Nie wiadomo dokładnie, co jest celem agencji, tzn. można się domyślać, że celem ostatecznym jest nowy rodzaj broni, ale nie wiadomo czemu konkretnie ma służyć ta symulacja. Gadkę o badaniach nad metodami naprawy ludzkiego mózgu można włożyć między bajki – jeśli cywilom coś skapnie, to tylko przy okazji i po fakcie. Pierwsze zastosowanie sztucznego mózgu, jakie przyszło mi do głowy to niezła baza do opowiadania science fiction – programowalna kopia umysłu na przykład przywódcy wrogiego państwa, generała wrogiej armii. Chodziłoby oczywiście o przewidywanie jego decyzji pod wpływem konkretnych wydarzeń. Brzmi nieźle, pod warunkiem, że USA nadal będą naszym sojusznikiem.
EDIT: Właśnie zdałem sobie sprawę z faktu, że od tygodnia, dla wytchnienia od Felixa, piszę opowiadanie o zbliżonej tematyce. Prekognicja?
Udostepnij
April 29th, 2009 at 15:53
Powikłanie po grypie? ;)
Ciekawe, do czego to może służyć… Ja żadnych cudownych zastosowań nie widzę, chyba tylko poza AI. No i ten symulator może przydac do dalszego poznawania tajemnic naszego mózgu.
April 29th, 2009 at 21:38
Albo jest tak że pracują nad czymś naprawde ważnym a to jest tak dla jaj.
May 2nd, 2009 at 14:33
Jak stworzą takie szybkie komputery to Manfred na pewno się ucieszy i zaraz namówi Neta na takiego kompa.
May 2nd, 2009 at 16:42
Jak stworzą takie szybkie komputery, to jeden będzie droższy o stu Sealandii…
May 14th, 2009 at 17:05
Jak je stworzą, to się okaże, że są większe od przeciętnej sali gimnastycznej…
No i będą BARDZO drogie…
June 2nd, 2009 at 18:25
Jest tu kto? Halo!
April 22nd, 2010 at 13:08
Taki AI moglby sluzyc do badania nowych technologii, jako superinteligentny mozg, do ktorego dostarczano by wszystkich niezbednych informacji do rozwiazania problemu.
W ten sposob mozna by w duzo krotszym czasie wynalezc nowe technologie, opracowac udoskonalic itp.
Taki mozg moglby dzialac szybciej, lepiej i 24h/dobe.
A co jesli by dzialal milion x szybciej? = mamy 1M x szybzy np. postep technologiczny
A co jesli by takich komputerow bylo 1000? Mogly by przyspieszyc rozwoj cywilizacji wielowielokotnie.
April 22nd, 2010 at 14:45
Po to właśnie bada się AI. A kiedy AI będzie we wszystkim lepsze od człowieka, ludzie staną się zbędni.
August 23rd, 2011 at 19:49
Chciałem napisać opowiadanie, z symulacją ludzkich mózgów w tle. Ale doszedłem do wniosku, że z moich założeń wyniknąć musi kilka niemiłych faktów.
Czytam SF od niedawna, ale z AI spotkać się można na każdym kroku, w każdej powieści. Ale czemu nikt nie opisuje AI jako analogii ludzkiego mózgu? Takiej właśnie symulacji?
Jeśli tylko puścić by taki “program” na kwantowej maszynie, a najlepiej takich programów kilkaset, to otrzymujemy inteligencję przewyższającą nas pod każdym względem. Kreatywność, możliwość przetwarzania danych, szybkość reakcji, trafność decyzji… Człowiek faktycznie staje się zbędny. I konia z rzędem temu, kto potrafi wskazać jakąś alternatywę! Czy to według Pana naprawdę nieuniknione?
August 24th, 2011 at 3:24
Nie ma pewności, jak to się rozwinie. Jedno, czego na pewno brakuje AI to właśnie kreatywność.