Lektura pełnowartościowa
Rafała Kosika najbardziej cenię za to, że jego książki mają do zaoferowania czytelnikowi coś więcej, niż ciekawy pomysł i prezentującą go fabułę. Mars to nie tylko powieść o mozolnych próbach terraformowania Czerwonej Planety; znaleźć w nim można przemyślenia dotyczące polityki, cykliczności historii, natury ludzi i ich miejsca w przyrodzie. Wszystko to podane bardzo umiejętnie, bez prób moralizowania czy propagowania własnych teorii, raczej w formie jednostronnej rozmowy z czytelnikiem. Dzięki temu do książek Kosika można i chce się wracać po wielokroć, odczytywać je na nowo, skupiając się na różnych aspektach treści. Mars może być traktowany jako kryminał w kosmicznej scenerii, rozrywkowa mieszanka hard SF i cyberpunku, powieść socjologiczna, zaangażowana w sprawy ekologii. Wreszcie może być, podobnie jak Accelerando, próbą ekstrapolacji współczesnych trendów rozwoju informatyki i przewidzenia ewentualnych skutków postępującej komputeryzacji nie tylko świata wokół, ale i nas samych. Z tą różnicą, że Stross zafascynowany był technologią, skupiał się na gadżetach, podczas gdy spojrzenie Kosika jest bardziej ogólne. Podobnie wypada porównanie ze Ślepowidzeniem: zarówno nasz rodak, jak i Watts, wzięli się za bary z utartymi motywami (kolonizacja Marsa i Pierwszy Kontakt). Jednakże podczas gdy Kanadyjczyk w ramach klasycznej konwencji czuł się skrępowany, wyrywał się, odwracał uwagę kosmicznymi wampirami i wężowidłami, przekuwał ją na swoją modłę, Kosik przyjął ją taką, jaka jest i znalazł w niej miejsce dla siebie. (więcej na ksiazki.polter.pl…)
Udostepnij
August 23rd, 2009 at 15:02
No, no, tyle pochwał i tyle trudnych słów, aż miło się czyta taką recenzję.
A swoją drogą, porównanie ludzi z Marsa oraz samej Czerwonej Planety do Syzyfa i głazu jest bardzo trafne, jeśli chodzi o książkę. :)
Wygląda na to, że znowu ktoś docenił Marsa.
August 23rd, 2009 at 15:14
Mars rulez ;)))
August 23rd, 2009 at 19:10
Gratuluję książek.
August 24th, 2009 at 9:21
Panie Rafale, nie można skontaktować się z wydawnictwem, więc piszę tutaj. Co z “Jarzębinowym Potworem”, który podobno został wydany przez Powergraph w 2008 roku (tak wszędzie pisze)? Kiedy w końcu będzie jego premiera?
August 24th, 2009 at 14:12
Dziś faktycznie wszyscy na urlopie, ale zwykle można się skontaktować. Jarzębinowy Potwór się pisze.
August 25th, 2009 at 22:14
Sam Pan pisał, że nie pisze się ,,faktycznie” tylko ,,rzeczywiście” :)
September 5th, 2009 at 1:23
Masz rację. Rzeczywiście się zapomniałem;) Tego rodzaju błędy wynikają z przyzwyczajeń. Język mówiony różni się od języka literackiego. Na szczęście książka przed wydaniem przechodzi przez proces redakcji i korekty, gdzie m.in. wszystkie „faktycznie” są zamieniane na „rzeczywiście”.