Ja osobiście nie lubię ryb, ale to danie jest całkiem dobre. A co więcej, jest to ostanie danie przygotowywane według Diety Protal. No bo ileż można? To danie bardziej nadaje na letni lunch, bo tzatziki są lekkie a wręcz orzeźwiające, o ile to określenie pasuje do czegoś, co ma konsystencję kleju stolarskiego.
Składniki:
- filet z łososia
- mały ogórek (surowy)
- jogurt grecki
- czosnek
- cytryna do pokropienia ryby
- przyprawy: sól, pieprz
Czas przygotowania: 45 minut
Po dodaniu do sosu łyżki oliwy, danie będzie lepsze, ale zdecydowanie straci walory dietetyczne. Prawdziwy sos tzatziki oczywiście robi się z oliwą.
|
Płuczemy filet i odkładamy na kilka minut na ręcznik papierowy, by obciekł.
|
W tym czasie możemy przygotować sos tzatziki. Zaczynamy od starcia na tarce ogórka. Naprawdę, kiszony się nie nadaje.
|
Ogórek musi odciec, żeby nie rozwadniać sosu.
|
Czosnek przeciskamy przez praskę do ceramicznej lub metalowej miski.
|
Dosypujemy sól i rozgniatamy z nią czosnek.
|
Dodajemy jogurt grecki i mieszamy. Zwykły jogurt inaczej smakuje, więc średnio się nadaje.
|
Dodajemy ogórek i znów mieszamy. Można dodać ogórek i jogurt jednocześnie, ale zrobiłem dwa zdjęcia i szkoda mi było ich nie wykorzystać.
|
Sos ląduje w lodówce na jakieś pół godziny, czyli tyle ile zajmie nam przygotowanie łososia, jeśli będziemy się solidnie guzdrać.
|
Łososia kroimy na kilkucentymetrowe kawałki. Niektórzy posuwają się do oskrobywania łusek. Mnie jednak podoba się obecny kolor ścian i sufitu w kuchni, więc z tego rezygnuję. Zwyczajnie nie jem skóry.
|
Łososia smażymy kilka minut na większym gazie skórą do góry, ale czujnie, żeby nie przypiec, bo zrobi się suchy i wiórowaty. Zasadniczo najlepiej jest użyć grilla z gęstym rusztem lub patelni grillowej, z bruzdami na dnie, i małej rozsmarowanej tłuszczu papierowym ręcznikiem kropli oleju. Jeśli jednak komuś zależy na smaku, nie dietetyczności, może dać na patelnię tego tłuszczu więcej.
|
Odwracamy i smażymy dalej. Do przewracania dobre są plastikowe lub drewniane szczypce.
|
Z tej strony smażymy mniej więcej o połowę krócej.
|
Podajemy skorą do dołu z tzatzikami i cytryną. Można dodać koperek. Ja dodałem jeszcze placki owsiane, ale to już czysta fanaberia.
|
Udostepnij
This entry was posted
on Monday, 2010/04/26 at 13:48 and is filed under Blog, Kulinarne, -.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
April 26th, 2010 at 13:55
To teraz jeszcze powinieneś się pochwalić efektem diety… ;)
Tego dania nie wypróbuję, też nie lubię ryb. Żadna siła ich we mnie nie wepchnie ;p
April 26th, 2010 at 17:14
Przepis po prostu bomba! Moje dwie ulubione potrawy w jednym!!! =D Szkoda, że wcześniej nie wpadłam na to żeby tzatzyki do łososia dodać, a nie tylko na chleb xD
April 26th, 2010 at 17:58
Jakoś nie lubię łososia, ale za to ubóstwiam tzatziki, mmmmmmm. ;] Chociaż może spróbuję.
April 26th, 2010 at 19:24
tzatziki pierwszy raz jadłam w malutkiej wiosce w Grecji, tuż przy granicy z Turcją i takiego smaku nigdy potem nie miałam okazji poczuć.. No ale chociaż zbliżony można zrobić. To chyba kwestia greckiego ogórka, greckiego czosnku, greckiej soli i greckiego jogurtu (wiem, że ten też ma być grecki, ale mi chodzi o taki grecki prawdziwy xD, którego nie eksportują za granicę).
Arvena, co do wywiadu z Tobą i tym przystojnym harcerzem^^ xD, dobrze Wam wyszło :) Z tego co widziałam, to reprezentowaliście ZHP, nie? Nie wiem, czy Ci mówiłam, ale ja należę do ZHR-u. Miałam być w Warszawie pod Pałacem na służbie, ale miałam gorączkę i mi nie wyszło. Za to część mojego szczepu była :)
April 26th, 2010 at 19:37
Yeah! Łosoś! Moja najulubieńsza rybka! Mmmyyy…
April 27th, 2010 at 10:14
KOCHAM ŁOSOSIA!!!!!! Tylko czy uda mi się mamę namówić, żeby spróbowała zrobić takie danie, bo ja to bez wątpienia na stracie spalę połowę mieszkania.
April 27th, 2010 at 18:21
To spróbuj zrobić w szkole :)
April 27th, 2010 at 19:56
y, to masz coś dzisiaj jakiś dziwny zasób świetnych tekstów :D
April 28th, 2010 at 17:28
Tak… To byłby świetny akcent po ukończeniu podstawówki…
BUHAHAHAHAHAHAHA!
April 29th, 2010 at 15:18
Dzięki, Samantha :)