Mars - fragment #4
Pogrzeb trwał krótko. Nie było czasu na uroczyste ceremonie. Kilkadziesiąt osób w zamyśleniu wpatrywało się zza złocistych szyb hełmów w niski kurhan. Potem, jeden za drugim, odeszli. Liczyli się z ofiarami, były częścią tej gry.
Kobieta została najdłużej. Żegnała człowieka, którego nawet nie znała, a potem ruszyła w przeciwną stronę niż wszyscy. Miała jeszcze dość tlenu. Weszła niemal na szczyt jednej z wydm, by przed snem popatrzeć na nocny Mars. Zasapała się, choć ważyła tutaj mniej niż połowę tego co na Ziemi. Z niepokojem myślała, co będzie, jak wróci do domu. Po trzech zaledwie miesiącach pracy tutaj odzwyczaiła się od własnego ciężaru.
Za plecami miała pracującą całą dobę bazę, przed sobą zanurzoną w bladym blasku gwiazd, ciągnącą się przez tysiące kilometrów martwą pustynię. Nie, nie do końca martwą - gdzieś tam musi być następna baza i jeszcze następna. Obok każdej z nich rośnie, lub jest już wykańczana, wieża. Czasem dwie. Nie wiadomo, dlaczego układ trzech wież będzie tylko tu.
Gdzieś tam, sto, może dwieście kilometrów dalej, spoczywała sonda Viking 2.
Żałowała, że nie dożyje narodzin Nowego Świata. Będzie się tu mogło osiedlić dopiero piąte pokolenie, ludzie, którzy ją będą oglądać na starych zdjęciach, pośród wielu innych anonimowych postaci. Żal przyszłych dni. Znowu ta sama cholerna nostalgia. Przecież tak samo myśleli jej przodkowie i tak samo będą myśleć kolejne pokolenia o swoich następcach.
Odwróciła się i zrobiła pierwszy krok w dół, ale zatrzymała się. Wydało się jej, że widzi na sąsiedniej wydmie jakiś ruch. Zaczęła wspinać się piaszczystym zboczem na szczyt.
Zatrzymała się oniemiała. Przeszył ją zimny dreszcz. Teraz widziała już wyraźnie - pięćdziesiąt metrów dalej stała dwójka dzieci. Kilkuletni chłopczyk obejmował starszą dziewczynkę, a ona przytulała go opiekuńczo. Drugą ręką wskazywała jakiś odległy punkt na pustyni.
Kobieta, nie mogÄ…c oderwać od nich wzroku, osunęła siÄ™ na kolana. To musiaÅ‚ być odblask… zÅ‚udzenie…
Dzieci nie miały skafandrów.
Udostepnij
June 9th, 2009 at 13:30
wow.. zapowida siÄ™ ciekawie przeczytam książke :) …
June 9th, 2009 at 14:46
Inny styl niż w FNiN, ale i tak bardzo zachęcające. Co prawda narazie mam jeszcze z ~5 książek do przeczytania i poluje na FNiN OS2, ale to jest następne w kolecje.
June 9th, 2009 at 15:41
A ja z każdym kolejnym fragmentem coraz bardziej wyczekuję tej książki! Dostanę ja za 8 dni! :D
June 9th, 2009 at 16:57
Jej! to jest naprawdÄ™ super!! niech tylko ta książka wpadnie w moje rÄ™ce….Przeczytam jÄ… w 1 dzieÅ„!!
June 9th, 2009 at 18:39
Ciekawie się zapowiada. Na zakończenie roku kupię Marsa i Verticala, więc wtedy przeczytam resztę.
June 10th, 2009 at 20:47
Okreiks, styl pisania - jeÅ›li to o to ci chodziÅ‚o - moim zdaniem podobny. Taki… Kosikowski xD Fragment mi siÄ™ bardzo podobaÅ‚, o. Przeczytać bÄ™dzie trza ;P
June 13th, 2009 at 8:14
ciekawe i zachęcające :)
September 21st, 2010 at 22:47
Szpoko fragment. Ciekawa pewnie książka.. ;]
July 18th, 2011 at 21:21
Bardzo zachęcający fragment. Recenzje też dobre mam nadzieje że książka będzie fajna. Kosik to mój ulubiony autor