Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!
Całkiem sympatyczna płyta, niepodobna do tego, co Hey robił wcześniej. Dużo tu elektroniki, co przyjmuję z zadowoleniem, bo ten rodzaj muzyki cenię sobie od… chyba od zawsze. Wcześniej Hey kojarzył mi się z, ja wiem… z harcerstwem, z piosenką studencką, biwakową. Najnowsza płyta jest trudna do adaptacji na gitarę akustyczną. Jest mniej rockowo, mniej punkowo, bardziej klubowo. Ale charakternie nadal – to się akurat nie zmieniło. Na uwagę zasługują głównie texty. Chciałem tu wrzucić ze dwa fragmenty na zachętę, ale cytowanie ich nie ma sensu, bo bez muzyki nie mają tej siły.
Mimo zmiany brzmienia płyta nie jest eksperymentem formalnym. Jest spójna i słucha się jej bez zgrzytów, choć oczywiście są ze dwa utwory, które mi osobiście nie podchodzą. Realizacyjnie płytka jest dopieszczona i ubrana w smaczki oparte głównie na zdolnościach wokalnych Kasi Nosowskiej. Jeśli miałbym się czegoś czepnąć, to strony wizualnej (jestem grafikiem), a konkretnie tego, że na płycie nie ma nazwy grupy, a tytuł jest naniesiony tylko lakierem błyszczącym. Nie wiem skąd ta moda, żeby trzeba się było domyślać, co to za płyta. Chyba maznę tam markerem nazwę, bo już mam kilka podobnych nienazwanych krążków, a przy bladym świetle i bladym umyśle czasem ciężko się zorientować.
Ze cztery utwory (z dziesięciu) spokojnie dadzą się zremixować do wersji czysto tanecznych (na co czekam), choć przebojami dyskotek pewnie nie zostaną. Ale klubów już owszem.
Nie jestem fanem Hey, jeżeli już, to głosu i tekstów Kasi Nosowskiej. Ale płyta jest dziełem zespołu i zespół stanął na wysokości zadania. Jeżeli polska muzyka rozrywkowa idzie w tę stronę, to naprawdę rokuje nieźle. Na pewno lepiej, niż można by prognozować po wypełnionej denną komerchą bryndzy ostatnich lat.
Udostepnij
November 24th, 2009 at 4:15
A te wzorki na okładce to oczywiście alfabet Morse’a :)
November 24th, 2009 at 7:17
, — ‘ M
, ..- ‘ U
, .-. ‘ R
, .–. ‘ P
November 24th, 2009 at 20:19
Dzień dobry! Nie miałam okazji słuchać Hey, albo nie wiedziałam, że to Hey. Łubię muzykę elektryczną, ale po dyskotece andrzejkowej, którą dziś miałam zbżydła mi nieco… A w piątek przychodzimy z koleżanką do biblioteki na Wilczą ^^ Ze szkoły prosto bo mamy jeszcze koło teatralne. Nie pamiętam tylko godzin spotkania z panem…zajżę jutro do biblioteki szkolnej i sprawdzę. :) do-zo-ba-cze-nia :D
November 24th, 2009 at 22:11
Ja słucham tylko rocku i jazzu. Nigdy nie słyszałem żadnej piosenki Hey.
November 28th, 2009 at 23:44
To może najwyższy czas? Polecam:)
November 29th, 2009 at 16:03
Ja uwielbiam HEY ale nowej płyty jeszcze nie słuchałam całej. Po kilku utworach moge powiedzieć, że bardzo mi sie podoba i polecam wszystkim.
November 29th, 2009 at 18:35
a ja słucham 2pac’a
November 30th, 2009 at 17:47
Panie Rafale, post o 2012 nie chce się otworzyć, wyświetla się tylko `error 404 page not found`
November 30th, 2009 at 20:04
Już poprawione. Dzięki.
November 30th, 2009 at 21:20
Nie ma sprawy
December 11th, 2009 at 22:24
Dzień dobry! lubię Hey i Kasię Nosowską.Nie jestem ich zagorzałą fanką ale uważam ze ta płyta to naprawdę dobra robota. Jedna z lepszych polskich płyt.
January 13th, 2010 at 21:46
Ja mam tylko pytanie. Czy będzie ósma część tej serii? Na przykład o “Ludziach zza Światów”, czyli o duchach.