Nie rozumiemy siÄ™ nawzajem
Wypowiadam te same słowa, które Ty słyszysz. Jednocześnie co innego chcę przekazać, a Ty co innego odbierasz. Czy ja źle mówię, czy Ty źle słuchasz?
Słowa to tylko ubogie cienie myśli, opisujące je bardzo nieprecyzyjnie. Chcąc Ci coś przekazać, tłumaczę moje myśli na słowa, transmituję do Ciebie, a Ty tłumaczysz te słowa z powrotem na myśli. Na swoje myśli. Moje myśli nie są Twoimi myślami. Dopasowuję słowo jak najbardziej bliskoznaczne myśli, potem Ty szukasz myśli kojarzącej się ze słowem. Kiedy Ty odpowiadasz, a ja znów rozumiem Cię źle.
Kiedy wiesz z góry, co chcesz usłyszeć, żadne słowa nie pomogą. Będziesz słyszeć słowa, ale pozbawisz je znaczeń, a potem przypiszesz im własne znaczenia.
Czytając książkę, odtwarzasz w głowie cały, wykreowany przez autora świat. Ja, czytając tę samą książkę, odtworzę zupełnie co innego. Używamy niedoskonałego nośnika. Słowa mylą się i gubią znaczenia.
Podstawową funkcją słowa nie jest wcale przekazywanie informacji, lecz interakcja z otoczeniem. Słowami można grozić, karać, nagradzać, wzmacniać swoją pozycję, lub budować więzi.
A gdybyÅ›my tak mogli pozbyć siÄ™ słów, spiąć dwa mózgi łączem telepatycznym? Przekazywać sobie czyste myÅ›li? Nie… Niczego byÅ›my nie zrozumieli! Mózg sam sobie organizuje bazÄ™ danych i modyfikuje jÄ… przez caÅ‚e życie. I każdy robi to inaczej. Nie ma mowy o kompatybilnoÅ›ci - każdy jest samotnÄ… wyspÄ… swoich myÅ›li.
Nie istnieje obiektywna rzeczywistość, ani obiektywna prawda. Nigdy się nie zrozumiemy.
Udostepnij
February 14th, 2007 at 15:15
Ciekawe przemyÅ›lenia - ale czy to, że “nigdy siÄ™ nie zrozumiemy” jest zÅ‚e? Inna sprawa, że wystarczajÄ…co ciÄ™zko jest zrozumiec samego siebie.;)
February 17th, 2007 at 12:31
Zrozumienie siebie i zozumienie drugiej osoby to zagadnienia powiązane. Zrozumieć siebie jest chyba nawet trudniej. Ja siebie ani swojego postępowania często nie rozumiem.
February 17th, 2007 at 14:57
bardzo głębokie przemyślenia, a ja myślę że niewiele wiemy o sobie ani o drugim człowieku i nigdy nie dowiemy się całości ale ważne jest żeby dowiedzieć się te rzeczy które wiedzieć powinniśmy i nie oceniać nikogo tylko przez to co się o nim dowiedzieliśmy bo może to jest akurat wyjęte z kontekstu
February 18th, 2007 at 0:18
Zawsze staram się oceniać ludzi dopiero, jak dobrze ich poznam. Pierwsze wrażenie jest pierwotne, nieuniknione i u cywilizowanego człowieka nie może rzutować na późniejszą ocenę drugiej osoby. Zawsze warto rozmawiać z najgorszym wrogiem, bo może się okazać, że wcale wrogiem nie jest.
Proste rozwiÄ…zania i skróty myÅ›lowe… one sÄ… najgorsze.
February 21st, 2007 at 15:55
Jakbyśmy się spięli łączem bezpośrednim, to nie nastąpiłaby komunikacja, tylko dyfuzja - dlaczego uważasz, że umysł jest jakoś ograniczony sam z siebie?
February 21st, 2007 at 20:29
Gdybyśmy się spięli na stałe, to pewnie tak. Najpierw próby komunikacji, potem może walka, wreszcie zatarcie granic.
Mózg wyobrażam sobie jako hardware, a umysł jako jeden z programów, wcale nie najważniejszy, pracujący na tym organicznym komputerze. Umysł na pewno ma spore ograniczenia, choćby wynikające z wieloletniego kształtowania, ale w powyższym artykule chodziło mi tylko o ograniczenia umysłu dotyczące komunikacji z innym umysłem. Każdy umysł inaczej przechowuje informacje. System jest podobny, ale nie identyczny.