Walentynki
Świat się zmienia, rośnie, gęstnieje i przyspiesza jednocześnie. Wielka sztuka, by w tym świecie nie zginąć, będąc małym kraikiem na granicy Europy. Polska stopniowo przestaje się liczyć jako kraj i naród. Albo rozpłyniemy się po tysiącu lat istnienia w shomogenizowanej kulturze zachodniej, albo zostaniemy skansenem, który zbankrutuje kulturowo. Trzecia droga, oczywiście lepsza od tamtych skrajnych, to unifikacja kulturowa z zachowaniem własnego charakteru. To jeden z powodów, dla których nie należy bać się walentynek. A że skomercjalizowane? Tak samo byłyby skomercjalizowane święta słowiańskie, gdyby było komu na poważnie je kultywować. Niestety tamte święta w większości są związane z rolnictwem, a to niespecjalnie interesuje mieszkańców miast, gdzie są centra kultury.
Jest Polska ksenofobiczna lub zaściankowa, która nie uznaje walentynek. Modna jest gdzieniegdzie kontestacja wszystkich trendów kulturowych dla podkreślenia własnej oryginalności („Walentynki? Wali mnie to!”), choć kontestatorzy nie zauważają, że ta kontestacja trendów sama przecież też jest trendem. Są wreszcie ludzie, których nie interesuje właściwie żadna forma kultury – ci też nie obchodzą walentynek. Z drugiej strony barykady jest Polska płytka i bezmyślnie konsumpcyjna – ta traktuje walentynki jak każdą inną okazję, by zarobić lub się zabawić, bez specjalnego zastanawiania się o co właściwie chodzi.
Wykorzystywania świąt do interesów nie da się uniknąć, jeśli chcemy żyć w kapitalizmie. A skoro żyjemy w kapitalizmie, od walentynek i halloween nie uciekniemy, z czego serdecznie się cieszę.
Na całe szczęście, nikt nikogo nie zmusza do obchodzenia tego święta. Wierzę, że każdy ponurak zdoła szczęśliwie przetrwać walentynki, nie mówiąc nikomu „kocham cię”.
Udostepnij
February 15th, 2008 at 19:16
To smutne.
February 15th, 2008 at 19:16
Dla tych, co są sami.
February 15th, 2008 at 19:17
Po co zakochanym święto?
February 15th, 2008 at 19:17
To nudne.
February 16th, 2008 at 3:38
Nudne? Może… Ja sam nie dostałem żadnej wanentynki, za wyjątkiem kliku zawoalowanych…
February 16th, 2008 at 20:06
To naprawdę smutne…
February 16th, 2008 at 20:08
Wow!!! Jak (za przeproszeniem) wcześnie Pan wstaje…
February 16th, 2008 at 21:25
Raczej (za przeproszeniem) późno PAN chodzi spać :)
February 17th, 2008 at 11:45
Ale zakochani i tak są szczęśliwi więc niepotrzebne im święto, bo to tylko dobija innych.
February 18th, 2008 at 8:29
Panie Rafale!!!
Bardzo podziwiam pana książki i bardzo bym chciała też jakąś napisać.
Już próbuję od 2005 roku ale nic mi się nie udaje :-(
Pytam Pana czy ma Pan jakiś sposób na napisanie ciekawej książki???
Proszęęęęę!!! :-(
LeNa
February 26th, 2008 at 19:17
Panie Rafale! (jeden wykrzyknik, więcej wygląda już nachalnie)
Bardzo podziwiam Pana książki. Ja również pragnę stworzyć sama takie dzieło, jednak szkoda mi czasu na pisanie “jakiejś” książki, bo takiej nikt by nie czytał.
Próbuję swych sił co jakiś czas, niestety po wielu latach (czyli od kiedy nauczyłam się pisać) nadal nie osiągnęłam zamierzonego celu, jako że stopień doskonałości warsztatu pisarskiego nie osiągnął jeszcze właściwego poziomu.
Zastanawiam się (kulturalnie Pana pytam!), czy ma Pan jakiś sposób na napisanie ciekawej książki? Ktoś mi chyba mówił kiedyś o wenie i pomyśle, ale do tej pory jakoś nie sprawdziłam, co te słowa znaczą…
Dziękuję. Ale za co proszę?
March 1st, 2008 at 14:21
Panie Rafale!
Jestem pod wrazeniem Pana ksiązek, myslę ze ma Pan wielki talent i niezrownaną wyobraznię. Ja ROWNIEZ probowalam swych sil w pisarstwie, podobno nawet ciekawie piszę, ale brak mi wyobrazni, by napisac dluzsze dzielo. Moze to tez kwestia sinej woli (czy raczej jej braku)…
Pozdrawiam.
March 2nd, 2008 at 9:42
radze zacząć pisanie na blogu!!!
ja tak zaczynam, kliknij na moj ID(nick) czyli mikki, tam jest moje dziadostwo(i nie tylko)
nieprofeslonalista
March 4th, 2008 at 8:27
A ja pragnę zachęcić Pana również do obchodzenia zbliżającego się święta pod nazwą “Dzień Kobiet”.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Kobiet
brrr…
March 9th, 2008 at 0:05
Lena i Tess: Dzięki dla Tess za wzór formy wypowiedzi :) bo emocje powinny wynikać z treści, a nie z wykrzykników i… emotikonek. Co do tego, jak napisać książkę, to przymierzam się do napisania i zamieszczenia tutaj minimalistycznego poradnika. Zgodzę się natomiast już teraz z Mikkim, że lepiej zacząć od czegoś mniejszego.
March 9th, 2008 at 0:09
Flamenco108: Skończyłem obchodzić 7 minut temu. Rozważałem nawet jakiś okolicznościowy wpis, ale by się wszyscy (wszystkie) poobrazały ;)