Walentynki w przekroju
Serce to zwykła pompa hydrauliczna, a miłość to nic ponad ewolucyjnie wykształconą metodę utrzymania samca i samicy w związku na tyle trwałym, żeby ich mały replikant (dziecko) zdążył się usamodzielnić.

Fajnie jest wierzyć, że miłość to coś więcej, że to zwieńczenie dzieła rozpoczętego przez wielki wybuch, że wszystko od samego początku 13.5 mld lat temu służyło tylko temu, by wydać na świat to piękne uczucie.
Lubimy oglądać rzeczywistość do góry nogami i oszukiwać się na każdym kroku, lubimy dopasowywać fakty to stanu wiary.
Ale cóż… nie jesteÅ›my maszynami i odrobina zÅ‚udzeÅ„ jest nam potrzebna.
Udostepnij
February 14th, 2007 at 0:57
Fuckin’ unromantic, but true…
February 14th, 2007 at 15:17
Eeee tam, psujesz nastrój.:P Dzisiaj ma być romantycznie i koniec! ;)
Ta metoda ewolucyjna ma w sobie dużo piękna, czyż nie? Czy to ważne, że to tylko metoda?:)
February 14th, 2007 at 18:12
Ależ ja wierzę w miłość! Powyżej tylko napisałem po co ona wogóle jest. Jak patrzę na Tatry, to też z grybsza wiem, jak powstały, co wcale nie przeszkadza mi ich obfotografowywać.
February 14th, 2007 at 21:43
Znaczy, podtrzymujesz zÅ‚udzenie, o którym pisaÅ‚eÅ›?;) Czy po prostu powód jej istnienia nie umniejsza jej wartoÅ›ci i wspaniaÅ‚oÅ›ci? :) Ciekawe, co sÄ…dzisz na temat tak niepraktycznych ewolucyjnie rzeczy jak bezinteresowny altruizm, jakby nie patrzeć, też rodzaj miÅ‚oÅ›ci, czyż nie? Nie to, że idealistkÄ… jakaÅ› jestem i niepoprawnÄ… romantyczkÄ… ;), tak sie tylko zastanawiam, bo to ważne chyba…
February 15th, 2007 at 0:48
Altruizm również jest ewolucyjnie uzasadniony w ograniczonych społecznościach, ale to bardziej złożony temat. Napiszę coś o tym, skoro już mnie natchnęłaś, ale za jakiś czas ;)
February 15th, 2007 at 1:10
Skoro już tak romantycznie się zrobiło, dorzucę swoje 3 grosze nt miłości: uważam mianowicie, ze każda próba racjonalizacji uczucia niszczy je.
Wszelkie próby wyjaśniania miłości, nienawiści, współczucia itp. to tylko nieudolne próby zrozumienia ich przyczyny, jednak niemożliwe jest zgłębienie ich natury.
Nawet jeÅ›li autor bloaga napisaÅ‚ : “miÅ‚ość to nic ponad ewolucyjnie wyksztaÅ‚conÄ… metodÄ™ utrzymania samca i samicy w zwiÄ…zku na tyle trwaÅ‚ym, żeby ich maÅ‚y replikant (dziecko) zdążyÅ‚ siÄ™ usamodzielnić” , widzÄ™ w tym poszukiwanie żródÅ‚a i przyczyny uczucia, ale nijak nie tÅ‚umaczy to jego natury (tego uczucia ofkors, nie Autora).
February 15th, 2007 at 1:27
Jasne, że niszczy. Toż to wiwisekcja! Ale niszczy tylko tym, którzy to zgłębiają. W ten sposób postępuje nauka. Można podziwiać piękno nocnego nieba, ale zawsze kogoś korci, żeby się dowiedzieć, czym są te świecące punkciki.
February 15th, 2007 at 18:49
Wiem o tym ale wolałbym nie wiedzieć. Tak jest że im więcej wiem tym mniej mi się podoba.
February 27th, 2007 at 10:12
A ja mam zuopełnie przeciwne zdanie. To, że wiem dlaczego róża pachnie wcale nie zmienia jej zapachu. I niebo też jest tak samo piękne choć wiem czym są te lśniące punkciki. Myślę nawet, że kiedy wiem, podziwiam jeszcze bardziej :)
October 23rd, 2009 at 21:13
Serce to n9ie jest zwykła pompa hydrauliczna. To biologiczna, mięśniowa zwykła pompa hydrauliczna.