Sympatyczna zupa, nieco przypominająca w smaku żurek. Do jej plusów można zaliczyć to, że jest naturalnie słodka oraz bardzo prosta w przygotowaniu. Jak to zwykle bywa w przypadku dań smacznych, o kaloryczności lepiej nie rozmawiać.
Składniki na 2 litry wody:
- duża cebula
- 100g boczku wędzonego
- 0.75 kg ziemniaków
- łyżka mąki pszennej
- kilka łyżek chrzanu tartego
- 100-150 ml śmietany 18% do zupy
- kilka ząbków czosnku
- 3-4 kostki rosołowe warzywne
- przyprawy: sól, pieprz, listek laurowy, ziele angielskie, majeranek
Czas przygotowania: 30-45 minut
Powiem to, co zwykle, czyli że lepiej zamiast kostek rosołowych i wody użyć bulionu. Ale, jak zwykle, dodam, że nikt nie ma na to czasu.
|
Zaczynamy od pokrojenia boczku w paski lub drobną kostkę. Najgrubszą skórę lepiej zostawić dla psa.
|
Boczek podsmażamy na wolnym ogniu, żeby wytopił się tłuszczyk.
|
Gdy boczuś się wytapia, kroimy cebulę i mixujemy na jednolitą masę. Dla ułatwienia warto dodać nieco wody. Jeśli ktoś woli (lub nie ma mixera) może tę cebulę po prostu drobno pokroić.
|
Gdy boczuś się już wytopi, dorzucamy cebulę i szklimy. Jeśli jest tam woda, to oczywiście musi najpierw odparować.
|
Dodajemy łyżkę mąki i mieszamy. Powinno się to podsmażać kilka minut. Pilnujemy, by się nie przypaliło. Zwykłe przypsnięcie nie szkodzi.
|
Gdzieś tak w tym momencie najpóźniej powinniśmy obrać, umyć i pokroić w kostkę ziemniaki. Wielkość kostki zależy od gustu, ale z doświadczenia mogę podpowiedzieć, że ludzie inteligentni i oczytani preferują drobną kostkę.
Przynamjniej ja takÄ… preferujÄ™.
|
Do garnka wlewamy wodÄ™. Najlepiej wrzÄ…tek, to przyspieszy gotowanie.
Oczywiście smażenie można uskutecznić na oddzielnej patelni i dopiero jej zawartość wrzucić do garnka z bulionem. W tym przypadku będzie więcej zmywania.
|
Dorzucamy ziemniaki i przyprawy.
|
Gdy ziemniaki zmiękną, wyłączamy gaz. W oddzielnym naczyniu mieszamy śmietanę, chrzan i rozgnieciony czosnek. Ilość składników też zależy od gustu. Inteligentni i oczytani biorą 100-150 ml śmietany, ze cztery łyżki chrzanu i kilka sporych ząbków czosnku. Po zahartowaniu (pisałem już o tym parę razy) wlewamy do gara i mieszamy.
|
I gotowe. Zupa chrzanowa, jak i większość zup, jest najlepsza następnego dnia.
|
Udostepnij
This entry was posted
on Wednesday, 2010/05/19 at 2:14 and is filed under Blog, Kulinarne, -.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
May 19th, 2010 at 11:40
Rozważał Pan kiedyś nad tym, żeby porzuć książki, a zająć się gotowaniem?
May 19th, 2010 at 15:01
Jedno drugiemu nie przeszkadza. No chyba, że masz na myśli zawodowe gotowanie. Z pewnością bym tego nie chciał.
May 19th, 2010 at 15:39
Zupa chrzanowa, maybe spróbuję.
May 19th, 2010 at 15:57
Panie Kosik, proszę napisać książkę kucharską i połączyć swoje talenty :)
May 19th, 2010 at 18:49
O tak…
Książka kucharska science-fiction…
Przepis na schabowe w panierce z opiÅ‚ków żelaza…
MiÄ™dzy galaktyczne wojny kucharzy o przepisy roku…
And more…
No dla mnie bomba!
May 19th, 2010 at 23:30
Z tego co czytam, np. “boczuÅ›” wnioskujÄ™ że ma pan sÅ‚abość do boczku ^^
A co do “ludzie inteligentni i oczytani” to taka maÅ‚a poprawa humoru na koniec dnia dla leni i nierobów…
A przynajmniej dla mnie ^^
PS. Takich popraw humoru uniżenie proszę o więcej :P
May 20th, 2010 at 1:18
A, padÅ‚o pytanie na Facebooku, jak przyrzÄ…dzić tÄ™ zupÄ™, co by byÅ‚a bezmiÄ™sna. Ja bardzo lubiÄ™ wegetarian, najchÄ™tniej bym ich zjadÅ‚. WiÄ™c… wyeliminujcie z przepisu boczek, to bÄ™dzie bezmiÄ™snie. Jak dacie wiÄ™cej oliwy i mocniej przyzmażycie cebulkÄ™, to częściowo zÅ‚agodzi to braki wÅ‚aÅ›ciwego biaÅ‚ka.
May 20th, 2010 at 14:54
Jak mozna życ bez mięska? Nie mam nic przeciwko wegetarianom, ale nie rozumiem tego. Z drugiej strony, to co lubimy jeśc, zależy od naszej grupy krwi.
May 20th, 2010 at 16:42
Albo to, co dostaje nasz płód, powoduje, że mamy konkretną grupę krwi ;p
May 20th, 2010 at 17:37
*y: Z tego co napisałeś można wywnioskować, że grupa krwi może się zmienić załóżmy mojej sąsiadce jeśli zacznie jeść np. same marchewki podczas ciąży. To bez sensu!
Można też stwierdzić że, jest to po prostu ta sama myśl co w komentarzu Carrie_21, w drugim zdaniu sformułowana w inny sposób.
Obstawiam 1 opcję, bo jest ciekawsza. A Ty, y się teraz tłumacz :P
May 22nd, 2010 at 17:56
Chrzanowa? Hmm. no nie wiem.xd
CO do wegetarianizmu, to się zastanawiam.. Ale najwspanialej to by było być frutarianem (same owoce). A ja zakładam jeszcze sweetarianów (same słodycze) xD.
May 22nd, 2010 at 18:06
To później załóż cuuuukrzyków, żeby było jeszcze sweeetaśniej.
May 23rd, 2010 at 11:30
Chodzi o to, że na naszą grupę krwi ma wpływ to, co jadła nasza mama, gdy byliśmy płodem :)
May 23rd, 2010 at 13:28
Żem siem domyślam. Ale tak to zapisałeś, że nie mogłam się nie przyczepić:)
May 25th, 2010 at 12:05
Bullshit z tą grupą krwi. Znaczy u mnie w rodzinie się akurat sprawdza (częściowo, w 3 przypadkach na 5), ale znam wegetarian z każdą możliwą grupą. A znajoma dietetyczka psy wiesza na tej teorii.
Rafale, na wszelki wypadek przy następnym spotkaniu będę się chować za kogoś większego, nie chcę skończyć zjedzona przez pisarza ;)
June 1st, 2010 at 1:50
Czyli chcesz kogoś niewinnego wystawić na przystawkę.
January 25th, 2011 at 15:49
Pszennej, pszennej…ZmilczÄ™ dalsze objaÅ›nienia z nadziejÄ…, że Autor siÄ™ domyÅ›li…
January 25th, 2011 at 18:44
Się domyślił ;)