Jeśli ktoś nie lubi mixowanych zup, niech szybko wciśnie ALT+F4 lub backspace, ostatecznie może iść podżogingować. Danie, o którym zaraz napiszę, będzie bowiem zdecydowanie zmixowane. Zupa ta wprawdzie wygląda… no, wygląda, jak wygląda. Nie będziemy się zajmowali jej walorami estetycznymi. Do zalet tej zupy należy zdecydowanie dietetyczność i zdrowotność, a IMHO również smaczność.
Składniki:
- c. 0.75 l wody
- 400g brokułów
- 1 ziemniak
- 100g gęstej śmietany
- 2 żółtka jajek
- płatki migdałowe
- 1.5 kostki rosołowej drobiowej
- Przyprawy: pieprz czarny, sos sojowy, gałka muszkatołowa, łyżeczka cukru, sól
Czas przygotowania: 30 minut
|
Zaczynamy od oddzielenia części kwiatowej, od… hm, głąba. Głąb nie będzie potrzebny. Oczywiście jeśli użyjemy mrożonych brokułów odpadnie część roboty, a wraz z nią część smaku i witamin. Ale luz, jesteśmy młodzi, zdrowi. Witaminy są demode. Obieramy i kroimy też ziemniaka (no i myjemy) i wwalamy razem z brokułami, kostką rosołową i przyprawami do gara. Woda nie musi, a wręcz nie powinna nakrywać brokułów. Pod przykryciem i tak ugotują się na parze.
|
Mały trening manualny - oddzielenie białka od żółtka. Uderzamy skorupką jajka w połowie obwodu o krawędź naczynia i otwieramy. Używając mocy, wylewamy białko do naczynia - przyda się może jutro do jajecznicy. Żółtko trafia do większej miski. Skorupki są demode. Do śmietnika.
|
Jajko mieszamy dokładnie ze śmietaną. Łatwizna.
|
Jeśli brokuły są miękkie (widelec wchodzi w nie prawie bez oporu) zawartość miski możemy wlać do gara. Teraz przyda się ręczny mixer. Można też użyć blendera, albo jakiejś ręcznej trzepaczki, ale będzie to dosyć przykre doświadczenie. Prosty ręczny elektryczny mixer kosztuje 50 zeta. Nie majątek, a przyda się wielokrotnie.
|
I już, 15 minut od startu. Wlewamy do miski, posypujemy płatkami migdałowymi i przystępujemy do konsumpcji. Można posypać pieprzem, natką, można ostatecznie dodać groszek ptysiowy. Z chlebem niekoniecznie.
|
| Nie jest to zupa osadzona w polskiej tradycji kulinarnej. Jest za lekka, nie ma pływających warzyw, nie ma zasmażki, tłuszczu. Ale polska tradycja kulinarna nie przewidziała nadmiaru łatwych kalorii i siedzącego trybu życia, a to właśnie spotyka nas od kilkudziesięciu lat.
|
Udostepnij
This entry was posted
on Friday, 2009/10/09 at 0:53 and is filed under Kulinarne, -.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
October 9th, 2009 at 1:09
Co za zaniedbanie! Płatki migdałowe powinny być uprażone! A śmietana 12% jest dla … Żeby ładniej pachniało, pod koniec gotowania powinno się zetrzeć na tareczce dodatkowo trochę gałki :).
October 9th, 2009 at 1:20
Autoryzuję powyższy komentarz.
October 9th, 2009 at 17:56
Brokuły, fuuu, ALT+F4 :D
October 9th, 2009 at 20:17
JAK MOŻNA NIE LUBIĆ BROKUŁÓW???
z groszkiem ptysiowym świetne :)
October 10th, 2009 at 11:42
Musze kiedyś spróbować. O co caman z tym wykop?????
October 10th, 2009 at 12:17
Brzmi apetycznie :)
October 11th, 2009 at 19:26
Witam.
Niestety, sytuacja rodzinna nie pozwala mi osobiście się stawić, zatem pośrednio składam najserdeczniejsze życzenia - wielu nagród oraz innych sukcesów, drewnianej chatki wśród śnieżnych szczytów, lekkiego domku na plaży w Bułgarii (z klimatyzacją), szybkiego auta, osinobusa, czyli wszystkiego, co jest potrzebne full-time-writerowi ;-)
October 28th, 2009 at 12:39
Mniam. Od jakichś 4 lat to moja ulubiona zupa :) Tylko w wersji bez migdałów. Przetestuję ;)
February 17th, 2010 at 19:10
Kocham tą zupę ! Mniaam : )